poniedziałek, 10 lipca 2017

♥ ULUBIENCY CZERWCA ♥

Z poślizgiem witam Was bardzo serdecznie w nowym miesiącu- lipcu. Nie wiem jak Wy, ale mi w miesiące letnie delikatnie zmieniają się preferencje kosmetyczne. Czasami mam ochotę zrzucić z siebie kosmetyki kolorowe mimo, że bardzo lubię eksperymentować z makijażem. Wakacje rządzą się swoimi prawami i w tym roku udzieliło mi się to wyjątkowo mocno. Oczywiście z racji mocniejszej ekspozycji na słońce nie mogło zabraknąć również ochrony przeciwsłonecznej oraz kosmetyków stricte pielęgnacyjnych. Nie zajmując Wam już więcej czasu przejdźmy do rzeczy...



Na pierwszy ogień pójdzie kolorówka, która pod względem ilościowym nieznacznie wygrała z kosmetykami pielęgnacyjnymi. Zacznijmy od korektora z Catrice Liquid Camouflage w niezwykle rzadko spotykanym odcieniu 005. Ciężko byłoby mi zliczyć ile miałam opakowań tego korektora, ale w wersji 010, która delikatnie zaczynała mnie denerwować. Jak pewnie większość z Was zauważyła kolor 010 ciemnieje niesamowicie wpadając w różowe tony. Trzeba więc się nagimnastykować by trochę zebrać ten odcień. Muszę powiedzieć, że udawało mi się w miarę to obchodzić. Niesamowicie jednak pasowała mi jego formuła. W porównaniu do podobnie kryjących korektorów zbierał się bardzo nieznacznie. Musicie tutaj wziąć pod uwagę moje problematyczne oko z dużą ilością zasinien oraz tzw poduszek, które lubią tworzyć zmarszczki mimiczne. Nie każdy korektor potrafi sprostać moim oczekiwaniom. Catrice dobrze przypudrowany potrafi wyglądać niesamowicie nienagannie. Bardzo się cieszę, że firma wypuściła kolor 005. Jego dostępność jak na razie sprawia problemy, ale myślę, że warto się na niego poczaić, bo nie znajdziecie lepszego korektora w tak śmiesznie niskiej cenie!

Żel do brwi z Golden Rose to produkt, który chodził za mną niesamowicie długo. Słyszałam o nim mnóstwo dobrego i wszystko co słyszałam miało swoje przełożenie w rzeczywistości. Bardzo sie cieszę, że wreszcie trafił w moje ręce. Po pierwsze jest on niesamowicie mocny, więc posiadaczki zarówno cienkich jak i grubych włosków będą z niego zadowolone. Trzyma się na włoskach bardzo długo utrwalając przy tym dotychczasowo wykonany makijaż brwi. Szczoteczka jest dla mnie mega wygodna. Formuła pozwala nam na delikatne podkreślenie, oraz mocniejsze z delikatnym nadaniem koloru. Świetnie sprawdza się solo na brwiach w dni, które nie lubimy stawiać na mocny makijaż brwi.

Rozświetlacze Lovely w odcieniu Silver i Gold to takie kosmetki, które już kiedyś miałam i zapałałam do nich miłością dopiero gdy resztka odcienia Golden upadła i pokruszyła się w drobny maczek. Można powiedzieć, że doceniłam jak straciłam... dokładnie tak! Wcześniej jakoś nie używałam rozświetlaczy z powodu problemów skóry. Teraz moja skóra dochodzi do siebie więc z zamiłowaniem mogę włączyć do swojego makijażu rozświetlacze. To jaki błysk one dają jest niesamowite. Nie wyglądają tandetnie ani zbyt ciepło/chłodno. Oba odcienie znalazły u mnie zastosowanie z racji tego, że mam dość neutralny kolor skóry. Oficjalnie przyznaje się, że stałam się rozświetlaczową maniaczką.


Z pielęgnacji bardzo polubiłam Spray z Nivelazione, o którym pisałam Wam już wcześniej (klik) więc nie będę się dzisiaj niepotrzebnie rozwodzić. Kosmetyk idealny na lato, po prostu :)
Jeśli chodzi o wspominaną wcześniej ochronę przeciwsłoneczną bardzo polubiłam ''fluid matujący SPF 50'' firmy Sun Ozon. Nie określiłabym tego fluidem. Jest to raczej tradycyjny krem z filtrem, który dobrze nadaje się pod makijaż. Znajduje się w wygodnej, niewielkiej buteleczce o pojemności 50ml więc idealnie nada się do letniej kosmetyczcki. Jest dość lekki wiec zazwyczaj mieszam go ze swoim ulubionym kremem. Ma lekką i lejącą formułę, która po kontakcie ze skórą lekko gęstnieje i szybko się wchłania. Dla mnie efekt na skórze absolutnie nie jest matowy, ale zważywszy, że na krem zazwyczaj nakładam podkład nie jest do dla mnie żadna przeszkoda. Makijaż na nim trzyma mi się bardzo dobrze. Cena i dostępność bardzo przystępna.



Następnie Tonik- Serum 2w1 z Tołpy. Ten kosmetyk jest niesamowicie delikatny i idealnie nadaje się dla skór podrażnionych (problematyczne z zaognionymi stanami zapalnymi też powinny być zadowolone z jego działania). Przynosi natychmiastowe uczucie ukojenia i przy okazji zauważalnie nawilża. Tonik jest bardzo wydajny. Ma przyjemny skład i całkiem szybko się wchłania.

Na koniec poręczne lusterko z Golden Rose, które idealnie nadawało się do malowania oczu. Bardzo wygodnie leży w dłoni i jest niezastąpione przy klejeniu i tuszowaniu rzęs. Taki mały gadżet, ale jak bardzo skradł moje serce :)

Jacy byli wasi ulubiency?

28 komentarzy:

  1. Widzę moje ulubione rozświetlacze :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam rozświetlacz Lovely Silver :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Korektor Catrice i rozświetlacz z Lovely w wersji Gold uwielbiam! Korektor udało mi się jakiś czas temu kupić w odcieniu 005 i jest super ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam srebrny rozświetlacz z Lovely i bardzo go lubię, chociaż złoto podoba mi się jeszcze bardziej i kiedyś będę musiała je nabyć :) Chociaż ostatnio coś nie używam rozświtlacza.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nic nie miałam, ale na rozświetlacz się czaje.

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam tylko korektor catrice i akurat z niego nie byłam zadowolona.
    U mnie sporo ulubieńców ciężko wymienić wszystkich :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie korektor z Catrice nie pasoiwał, mega cieżki i przesuszający :( Cóż to pewnie wina wieku nie samego proudktu :(

    OdpowiedzUsuń
  8. te rozświetlacze z Lovely mnie bardzo kuszą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj wypróbuj koniecznie, bo za takie pieniądze to jakośc jest kosmiczna ^^

      Usuń
  9. Mam złotą wersję rozświetlacza :) jest piękny! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierwsze 4 produkty i tonik z Tołpy też uwielbiam!

    Korektor 020 u mnie to miłość życia! Jest cudny, właśnie zamówiłam zapas 3 aby nigdy mi nie zabrakło! ;D

    Żel do brwi- o dziwo też bardzo polubiłam, ja stroniąca od dotykania czymkolwiek brwi. Dobrze utrwala, ale czasami jak dla mnie nakłada za dużo produktu i nawet wyczesany jest zbyt widoczny.

    Rozświetlacz kupiłam ostatnio w odcieniu złotym, aby mieć coś cieplejszego na lato, ten który miałam jest zupełnie zimny. I jest cudowny!

    Spray do stóp to ultragenialny wynalazek! Nienawidzę kremować stóp, tutaj wystarczy psiknąć i rozetrzeć stopami o siebie wzajemnie. :D

    A tonik z Tołpy faktycznie czuję, że nawilża moją cerę. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam wrażenie, że na szczoteczce żelu z GR jest czasami za dużo produktu :D

      Usuń
  11. Ooo mam ten rozświetlacz i jest świetny. Daje taki jak ja to mówię "efekt mokrego polika". Już mi się kończy i tym razem skuszę się na rozświetlacz z Wibo. Czytałam o nim ze jest nice 😉

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie dałabym rady z ciemniejacym korektorem :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Niedawno kupiłam Catrice 005, mógłby być jeszcze jaśniejszy :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Znam rozświetlacz 'Silver' i jestem z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie jest chyba nawet lepszy niż Gold :D

      Usuń
  15. Ciekawe oświetlacze :) Może się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ani jednego produktu nie wypróbowałam, ale rozświetlacze kojarzę, każdy mi je poleca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba każdy już o nich słyszał :D

      Usuń
  17. Rozświetlacz miałam i lubiłam, kusi mnie bardzo korektor:)obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo miło że wpadłaś. Koniecznie zostaw coś po sobie, a jeśli mnie obserwujesz daj znać a na pewno wpadnę do Ciebie w wolnej chwili.