sobota, 2 lipca 2016

Zuzycia MAJ/CZERWIEC






Cześć kochani! Jak tam mijają wam pierwsze letnie dni? 
Przyszedł czas na majowo-czerwcowe denko. Trochę tych produktów się nazbierało więc postaram się nie lać wody i opisać Wam produkty treściwie ale zwięźle. Przejdźmy do rzeczy. Tradycyjne oznaczenia : 

kupię ponownie, nie kupie ponownie, może kupie ponownie




Maska w płachcie Pomegranate girl SKIN 79


Mam troszkę mieszane uczucia... maska średnio się do mnie dopasowała. Generalnie była źle skrojona. Muszę przyznać że jest to fajny gadżet bo maska ma ciekawy nadruk, skóra po masce bez zarzutu... ale wielkiego wow nie było.



Maska w płachcie Rice Bran Collagen Mask PUREDERM

Bardzo lubię markę Purederm, ale ta maska chyba po prostu nie była dla mnie. Myślę, że w zimie mogłabym do niej wrócić... teraz nie potrzebuje tak mocnego nawilżenia. Co do nasączenia i dopasowania nie mam zarzutów.





Maska w płachcie Węgiel Drzewny CONNY

Nie było zachwytu ani rozczarowania. Taki przeciętniak.








Maska w płachcie Super Power Mezo BIELENDA

Kolejna maska która chyba nie była dla mnie, bo efekt anti-aging nie jest mi jeszcze potrzebny. Jeśli chodzi o dopasowanie i nasączenie jest ok.








Maseczka lawendowa BALEA

Nie, nie i jeszcze raz nie. To ma być maska odprężająca a nie zapychająca... Dla osób ze skórą suchą powinna być ok, przy tłustej i mieszanej bym uważała.

Maseczka malinowo-waniliowa BALEA

Ten zapach jest obłędny ! Coś w deseń jogurtu malinowo- waniliowego. Działanie jest ok, a gliceryna jest ciut dalej w składzie co daje się bardzo do odczucia. Przyznam się Wam, że tym zapachem maseczka skradła moje serce.


Maska w płachcie 3- step extreme pore hyrdrating treatment PUREDERM

Krok pierwszy czyli peeling enzymatyczny to istna petarda! Chętnie ucapiłabym ten peeling w większej wersjii. Maska w płachcie, która jest... czarna też przypadła mi do gustu. I na koniec kremik i poczułam, że moja twarz jest czyściutka. Bardzo fajne trio po którym pory są zmniejszone.


Maska naprawcza na noc Dermomask L'BIOTICA

Kupię ponownie, ale inną wersję. Działanie na skórę w nocy taką właśnnie maską jest dość logiczne, bo podczas nocy trwa podział komórek skóry (zwielokrotniony w godzinach pomiędzy 22,a 1), Ten dokłądnie wariant nie jest dla mnie. Myślę, że dla osób z cerą dojrzałych byłaby ok. Nawiasem jeszcze mówiąc skład nie jest rewelacyjny...


Płatki oczy Collagen Eye Zone Mask SKINLITE

Mam mieszane uczucia ... co prawda płatki schłodzone w lodówce dawały rade. Można je ucapić za kilka złotych i jest ich całkiem sporo. Irytowało mnie jednak odklejanie płatków od siebie: są one dość cieniutkie i nie jestem pewna czy kilka razy nie wzięłam kilka na raz....


Hydrożelowe płatki pod oczy EXCLUSIVE COSMETICS

Taka forma dbania o skóre pod oczami całkiem mi odpowiada. Płatki fajnie trzymały się skóry i w porządku radziły sobie z poranną opuchlizną. Schłodzone w lodówce dają rade.







Krem pod oczy Seeing is believing Oriflame

Był to mój pierwszy krem pod oczy dlatego nie wiem czy kupię go ponownie bo nie mam dużego porównania. Dla mnie był całkiem przyjemny. Używałam go na dzień pod makijaż i nic mi się nie rollowało. Sytuacja pod oczami była stabilniejsza.




Żel myjąco- oczyszczający cera normalna PERFECTA

Ten żel długo zalegał na mojej półce w łazience i w końcu zdecydowałam się go zużyć do końca. Po prostu męczyłam sie z nim mimo, że w gruncie rzeczy nie robił nic złego. Nieco odpychało mnie jego połaczenie koloru i zapachu. Zapach grejfrutowy, a kolor niebiesko przezroczysty... to się gryzie.



Płyn micelarny różowy GARNIER

Szkoda, że odkryłam go dopiero teraz, Super radzi sobie ze zmywaniem makijażu i jest całkiem wydajny. Nie podrażnia. Mam już jego zapas.






Mleczko oczyszczające cera normalna i mieszana NIVEA

Nie mam mocno wymagającej skóry, ale to mleczko lubiało niejednokrotnie zapiec i podrażnić. Wolę trzymać się od niego z daleka (szczególnie z otwartymi porami!)






Chusteczki do demakijażu BALEA

Pachniały fajnie i po za tym  tyle. Podrażniały przy zmywaniu i jedyną formą zmywania było pocieranie. Na zmywanie makijażu z ręki ok, ale z twarzy NIE.








Płatki kosmetyczne CLEANIC


No i miłość się skończyła. Nie są co prawda najgorsze ale poszukam czegoś bardziej 'zbitego'.







Chusteczki nawilżane Loves Baby fragranced TESCO

Chusteczki jak chusteczki... nic szczególnego. Fajnie zmywały makijaż z dłoni, cenę miały przystępną więc pewnie do nich wrócę jak się na nie natknę w Tesco.






Plastry na wypryski S.O.S Clear ISANA

Zachwyty minęły i zaczynam się nimi rozczarowywać. Chyba gorzej na mnie działają, chociaż przy gorszych przypadkach fajnie się nimi poratować.







Bibułki matujące PUREDERM

Nie kupie innych !!! Są cudowne: super pochłaniają sebum, nie drą się- są elastyczne i wydajne. Czaje się na promocje i będę robić ich zapas.







Mleczko  do ciała Intensywna pielęgnacja GARNIER

Jedno z niewielu mleczek które lubię i wracam z przyjemnością. Szybko się wchłania i pozostawia skórę miekką, ale nie lepką. Dla mnie idealny. Dla osób z bardzo wymagającą suchą skórą może nie dawać rady. Wole smarować się częsciej niż czekać na wchłonięcie wieki!




Serum wyszczuplające czerwone EVELINE

Myślę, że jako wspomagacz przy ćwiczeniach sprawdził się fajnie. Faktycznie w tym okresie kiedy regularnie biegałam na siłownie i go stosowałam szybciej gubiłam centymetry. Bez ćwiczeń myśle, że nie ma co liczyć na cuda.
Uwaga na działanie mega rozgrzewające!(nie raz palące)




Maszynki do golenia Extra 3 WILKINSON
Moje ulubione maszynki. Są ostre, ale nie za ostre więc taka niezdara jak ja rzadko się zacina( a jeśli już się coś zdarzy to jest to płytkie i niegroźne). Mają 3 ostrza i ruchomą główkę, więc można nimi spokojnie manewrować.






Peeling do ciała Tutti Frutti zielony FARMONA

Bardzo polubiłam się z tym peelingiem szczególnie po siłowni. Zdzierak jest całkiem konkretny,a zapach przyjemny wakacyjny.







Antyperspirant 6 in 1 ADIDAS

Antyperspiranty jakoś zazwyczaj są dla mnie zwykłymi przeciętniakami... nic szczególnego











Jedwab w spray'u Natura Silk MARION

Nie polubiliśmy się. Mam wrażenie, że nic nie robił, a ten jedwab w nazwie niczym nie przypominał mi działania jedwabiu. Moje włosy są chyba po prostu za grube na takie mgiełki.






Gumka do włosów INVISIBOBBLE

Miała już swój czas. Z początku byłam dość sceptycznie nastawiona, ale teraz się od niej uzależniłam i ciężko mi wyobrazić sobie podstawowe czynności bez niej... trochę jak bez prawej ręki (uprzedzając pytania na ciepło nie da się jej skleić :D). Na szczęście mam już nową.



Maska naprawcza do włosów L'BIOTICA

Kolejny dermo kosmetyk który jak dla mnie jest ściemą. Może nie mam aż tak wymagających włosów, albo po prostu są za grube by taka maska coś z nimi zrobiła. Efekty były znikome i według mnie nie warte takiej kasy. Kolejnym minusem jest brak składu na opakowaniu... widać ,że ktoś miał coś do ukrycia.




Zalotka FOR YOUR BEAUTY

Dostałam ją gdy byłam w gimnazjum i teraz nadszedł jej koniec ( choć długo leżała bezczynnie). Nie wróciłabym do niej... coś miała nie tak.








Podkład Colorstay 150 REVLON

Podkład, który zawsze muszę mieć w kosmetyczce. Przydaje się na większe wyjścia i na co dzień gdy chcę więcej przykryć. Ma bardzo fajny kolor, krycie i trwałość. Nie rolluje się w ciągu dnia.








Zmywacz do paznokci z olejem kokosowym AMPLI

Był całkiem przyjemny. Nie pozostawiał paznokci przesuszonych i całkiem dobrze radził sobie ze zmywaniem. Nie mam niestety pojęcia gdzie można go dostać.












Znacie te kosmetyki?
 

Chcecie rozdanie? 






1 komentarz:

  1. Ale musiałaś się napracować przy tym poście! Szacun. I całkiem sporo udało Ci się zrobić miejsca na nowośći. :D

    OdpowiedzUsuń

Bardzo miło że wpadłaś. Koniecznie zostaw coś po sobie, a jeśli mnie obserwujesz daj znać a na pewno wpadnę do Ciebie w wolnej chwili.