środa, 29 czerwca 2016

ROK BLOGA #TAG

Tak, to już rok od mojego pierwszego posta. Jest mi niezmiernie miło, a z drugiej strony jestem trochę zdezorientowana, bo sama nie wiedziałam kiedy ten czas zleciał. Dopiero co rozpoczynałam swoją przygodę z blogowaniem... a tu już 12 miesięcy za nami. Dziś nie będzie recenzji, porad ani ulubieńców... czas na nieco inne podsumowanie - okrąglutkiego roku. W tym poście chciałabym opowiedzieć Wam coś o sobie byście mogli poznać mnie z nieco innej strony :)


Co sklonilo mnie do załozenia bloga?

Naprawdę długo zastanawiałam się nad założeniem bloga. Impuls ,który pomógł mi się przełamać przyszedł podczas szukania recenzji na temat kosmetyków. Nie mogłam nic znaleźć (nie były to popularne kosmetyki) i pomyślałam, że osób poszukujących takich opinii jest więcej i fajnie byłoby podzielić się moimi spostrzeżeniami. Nikt chyba nie lubi wyrzucać kasy w błoto, no nie?

Ile najwiecej czasu zajelo mi przygotowanie postu?

Z tego co pamiętam najbardziej pracochłonny był dla mnie wpis o hula hopie z odchudzającym masażerem- klik. Przez okrągły miesiąc zapisywałam swoje notatki z każdego dnia w wersji roboczej: centymetry, przemyślenia i przebieg treningu. Na koniec wyciągnęłam co najważniejsze i zamieściłam w poście wnioski.

Co zmienilo sie w blogu przez ten rok?

Zmienił się przede wszystkim szablon (za pomoc w nim jeszcze raz dziękuje!!!), jakość zdjęć i jest zdecydowanie bardziej schludniej.

Dla jednych może to być niewiele, jednak dla mnie wszystkie te osiągnięcia są ogromną dumą i radością. W tym roku pojawiło się prawie 50 obserwujących przez Google+, prawie 100 obserwujących mojego instagrama i ponad 100 like na moim fanpage. Ponadto udało się wziąć udział w jednym spotkaniu blogerek i nawiązać jedną współpracę.

Co zmieniło sie we mnie w ten rok?

Oh... blogsferze zawdzięczam sporo. Zaczynając od zmian w moim charakterze; wiecznej determinacji by pracować nad sobą, nad blogiem; poprawiać jego wygląd, czytelność, zdjęcia, treści itd, a kończąc na większej świadomości. Dzięki tej międzyblogowej wymianie doświadczeń i opinii nauczyłam się okropnie dużo. Kiedyś np. skład kosmetyków był dla mnie jedynie druczkiem gdzieś na tyle opakowania, a pielęgnacja skóry była dla mnie istną katorgą. Dacie wiarę ?

Czym zajmuje się w wolnym czasie?

Zajmuje się moją kotką, lubię czasem pochłonąć jakąś książkę, spędzić aktywnie czas, poczytać blogi, pójść w klimatyczne miejsce i zjeść coś dobrego, próbuje swoich sił w piercingu i mam zamiar wrócić do tańca.

Od kiedy zaczelam sie interesowac makijazem?

Pamiętam moje pierwsze próby makijażowe, które zaczęły się we wczesnej podstawówce. Nie lubiłam wyznaczonych standardów makijażowych i już w gimnazjum w moją codzienną rutynę wkroczył eyeliner i zdecydowane kreski. Możecie się domyślić jak mogły wyglądać takie początki, ale trening czyni mistrza i ten przykład dokładnie tłumaczy dlaczego teraz kreski robię tak szybko i wychodzą mi bez trudu. Od początku liceum staram się nieustannie poszerzać moją wiedzę i umiejętność praktyczne.

Co najbardziej cieszy mnie w blogowaniu?

Lubie poznawać swoich czytelników i poznawać blogerki które obserwuje. Bardzo podoba mi się to że wymieniamy się doświadczeniami i uczymy się nawzajem nowych rzeczy... ale o tym pisałam już wyżej.  Cieszę się, że znalazłam ludzi takich jak ja których ten urodowy świat jest pasją ;)

Czym jest dla mnie makijaz?

Dla mnie makijaż to odzwierciedlenie mojego humoru, nastawienia i danie możliwości bycia jak kameleon, czyli zmieniania się każdego dnia. Są dni w których mojego makijażu prawie nie widać, a są też takie w których mam bardzo mocny ... wszystko zależy jaki jest dzień i kim chcę być danego dnia ;)

Jakiego kosmetyku makijazowego uzywam najrzadziej?

Kredki zdecydowanie najrzadziej wpadają w moje ręce. Mam na myśli te do oczu: szczególnie kolorowe. Po prostu jakoś się u mnie nie przyjęły.

Przy jakich polkach najczęściej mozna mnie spotkać w drogerii ?

Kiedyś oblegałam kolorówkę, ale teraz zazwyczaj buszuję w działach pielęgnacyjnych.

Jaki mam typ cery?

mieszana : tłusta w strefie T, normalna na policzkach

Ulubiona drogeria stacjonarna?

Najbardziej lubie Hebe. Jakoś najłatwiej mi się w niej odnaleźć, jest czysto, muzyka nie jest nachalna, podobnie jak ekspedientki a asortyment stale jest poszerzany... point for you Hebe. 

Na koniec chciałabym Wam podziękować za zaufanie, odwiedzanie mojego bloga i za wszystkie miłe słowa które napędzają mnie do działania. Dziękuję <3





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo miło że wpadłaś. Koniecznie zostaw coś po sobie, a jeśli mnie obserwujesz daj znać a na pewno wpadnę do Ciebie w wolnej chwili.