poniedziałek, 4 grudnia 2017

♥ ULUBIENCY LISTOPADA ♥

Kolejny miesiąc za nami. Coraz bliżej świąt oraz końca roku, a co za tym idzie- ulubieńców całego minionego roku 2017. Nie wiem jak wy, ale ja uwielbiam świąteczny klimat i już nie mogę się doczekać przerwy świątecznej w której wreszcie trochę zwolnię tempo. Ubiegłe miesiące minęły mi bardzo szybko oraz pracowicie. Cały czas staram się o jak najlepiej zorganizować swój czas więc mam nadzieję, że wpisy w tym miesiącu uda mi się dodawać częściej niż w ubiegłym. Brak czasu ogranicza również moich ulubieńców oraz podwyższa im standardy. Produkty muszą spełniać znacznie więcej kryteriów gdy mam intensywny czas. Nie oznacza to, że sięgam po mniej produktów, powiedziałabym raczej że ich ilość jest podobna, jednak nie każdy potrafi za mną nadążyć i sprostać moim oczekiwaniom. W zabieganym okresie potrzebuję produktów niezawodnych, na które mogę liczyć w każdej sytuacji. Tak więc, bez zbędnego przedłużania, zapraszam Was na skromne, ale w pełni warte uwagi grono ulubieńców listopada.


środa, 29 listopada 2017

Krem do rak YOPE Imbir i drzewo sandalowe


YOPE to firma, która mnie uwiodła już przy pierwszym kontakcie. YOPE to jak dla mnie coś z czego powinniśmy być dumni, w końcu jest to marka polska, która bardzo prężnie się rozwija. Mamy tutaj połączenie naturalnych składników, z cudownymi zapachami oraz pięknymi opakowaniami. Myślę, że koło tej firmy nie da się przejść obojętnie ,dlatego po skończeniu cudownego mydła z cynamonem i walinią zaczęłam rozglądać się za czymś nowym. Tym razem w moje ręce trafił krem do rąk w oryginalnym, aluminiowym opakowaniu - Yope Imbir i drzewo sandałowe.

piątek, 10 listopada 2017

♥ ULUBIENCY PAZDZIERNIKA ♥

Październik to był skok na głęboką wodę. Po wakacyjnym leniuchowaniu ruszyłam pełną parą w nowy rok akademicki, zaczęłam pracę, dodatkowo zajmowałam się instagramem swoim oraz @niemowimyczytamy, biegałam z kociakiem do weterynaza oraz ogarniałam mnóstwo spraw osobistych stąd nawet nie zorientowałam się kiedy wybił listopad. Czas biegnie mi jak szalony i szczerze mówiąc już nie mogę doczekać się świąt. Po pierwsze uwielbiam świąteczną atmosferę, klimatyczną muzykę, palący się kominek (nie tylko ten zapachowy), zapach pierników oraz otoczenie światełek. W tym roku jednak czekam na święta również z powodu wolnego czasu w którym mam zamiar się trochę zresetować (oraz z racji nowej części Listów do M). Nikogo nie zdziwi więc pewnie fakt, że ubiegli ulubieńcy miesiąca nie będą obszerni. Muszę jednak przyznać, że znalazłam na prawdę bardzo dobre rzeczy i mimo, że jest ich mało to uważam, że są to jedni z lepszych ulubieńców ostatniego czasu.

piątek, 3 listopada 2017

Beauty Life Hacks czyli jak ulatwic sobie zycie

Gdy czas pędzi jak szalony, ciężko czasami wszystko ogarnąć. Każdy z nas ma pewne obowiązki, zobowiązania oraz zajęcia w ciągu dnia. Zdarza się Wam, że doba ma znacznie za mało godzin? Bo mi bardzo często! Pogodzenie wszystkich czynności wymaga nie tylko dobrej organizacji czasu, ale również dobrego sposobu. I właśnie dzisiaj o tym będzie mowa, czyli o sposobach na ułatwienie sobie życia tzw. Life Hacks. Czasami bardzo proste sposoby czekają zaraz obok nas. W tym poście podzielę się z Wami moimi ulubionymi i najczęściej stosowanymi life hackami w kwestii urodowej.


wtorek, 31 października 2017

Pojedynek suchych szamponów |Batiste vs Sayoss|


Suche szampony to genialny wynalazek, który niejednokrotnie ratował mnie z opresji. Jeszcze kilka lat temu nie sądziłam, że tego typu kosmetyk będzie moim must havem, który zawsze powinien być u mnie w zapasie. Od mojego pierwszego spotkania z suchymi szamponami zdążyłam już sobie wyrobić zdanie na ich temat. Wiem już czego można oczekiwać od tego typu produktów i co osobiście mi w nich pasuje, a co przeszkadza. Pierwszy na polskim rynku pojawił się suchy szampon z Syossa, a zaraz po nim drogerie 'zalały' produkty z Batiste. Czy w tym przypadku powiedzenie ''kto pierwszy ten lepszy'' znajdowało pokrycie w rzeczywistości? Zapraszam Was więc dalej na starcie dwóch suchych szamponów - Syoss Anti-Grease oraz Batiste Heavenly Volume.

czwartek, 26 października 2017

Woski zapachowe F&F |Peony i Apple and Elderflower|

Włączanie wosków zapachowych do wieczornej, jesiennej rutyny jest dla mnie czystą przyjemnością. Zapachy potrafią wprowadzać niepowtarzalny klimat, poprawiać humor oraz uspokajać. Jak już pewnie zauważyłyście, w moich zbiorach przeważają głównie zapachy od Yankee Candle. Zdarzają mi się jednak sporadyczne 'skoki w bok' jeśli chodzi o firmy produkujące woski. Gdy tylko zauważyłam pierwsze woski w F&F postanowiłam je przetestować, gdyż ich cena jest bardzo przystępna. Zaczęło się od czekoladowego wosku, z którego byłam bardzo zadowolona. Później przewinęło się jeszcze kilka wosków i finalnie nadszedł czas na Peony i Apple and Elderflower. Jesteście ciekawe jak tym razem się sprawdziły?

niedziela, 15 października 2017

Promocja -49%/-55% Rossmann | Wrazenia| Zakupy|


Każda promocja -49% oraz ,od niedawna, -55% wywołuje sporo emocji. Średnio dwa razy w roku Rossmann daje nam możliwość zaoszczędzić około połowę na całej kolorówce. Ostatnia promocja wywołała u mnie sporo negatywnych emocji -po więcej kliknij tutaj-. W tym roku stałam się podejść do niej na spokojnie. Zacznijmy jednak od przyjemniejszej części posta, czyli od moich łupów. Muszę się Wam przyznać, że wyszło ich trochę więcej niż przypuszczałam, ale na szczęście wszystko zmieściło się w granicach rozsądku. Oto rzeczy, które udało mi się zdobyć podczas promocji:

Bardzo miło że wpadłaś. Koniecznie zostaw coś po sobie, a jeśli mnie obserwujesz daj znać a na pewno wpadnę do Ciebie w wolnej chwili.