środa, 11 października 2017

Jesienna pielegnacja - drogeryjne sera godne uwagi


Po wakacyjnych upałach przychodzi czas by mocniej zadbać o skórę. Moja jesienno-zimowa pielęgnacja znacznie różni się od tej, którą stosuje w sezon ciepły. Można powiedzieć, że jest zdecydowanie bardziej treściwa niż latem. Ostatnio nawet wkręciłam się w layering, który zawiera sporo dodatkowych kroków pielęgnacyjnych. Po przeczytaniu książki ''Skóra- azjatycka pięlęgnacja po polsku'' Barbary Kwiatkowskiej, o której szczegółowo pisałam Wam tutaj- kliknij po więcej- , postanowiłam bardziej świadomie wybierać kosmetyki których używam. Moja cera bywa kapryśna więc dogodzenie jej nie jest łatwą sprawą. Na szczęście znalazłam kilka produktów, które ona dosłownie POKOCHAŁA. Dzisiaj przedstawię Wam dwa drogeryjne sera (serum?) do twarzy, które bardzo dobrze sprawdzają się przy mojej skórze, która ma za sobą epizod trądziku.

Pierwszym serum do którego miałam kilka podejść jest serum z Bielendy Super Power Mezo Serum. Mogę śmiało powiedzieć, że skład jest całkiem w porządku. Zaraz po wodzie znajdujemy kwas migdałowy, który jest wręcz stworzony dla skóry problematycznej. Świetnie radzi sobie przy walce z trądzikiem. Reguluje wydzielanie sebum, poprawia nawilżenie oraz elastyczność skóry, oczyszcza pory z zaskórników, rozrzedza sebum oraz świetnie radzi sobie z przebarwieniami. Ponadto przeciwdziała trądzikowy zapalnemu. Działanie tego kwasu można bardzo dobrze zauważyć w kosmetykach, w których ten składnik jest w wysokim stężeniu (ponad 10%).
Na trzeciej pozycji w składzie znajdujemy kwas laktobionowy. Kwas ten, ma właściwości przeciwzapalne oraz łagodzące podrażnienia. Oprócz tego posiada działanie wygładzające oraz złuszczające. Dodatkowo pobudza syntezę kolagenu.

Kolejnym składnikiem serum jest witamina B3, która działa silnie antyoksydacyjnie, goi trądzik i wzmacnia barierę lipidową skóry. W poście z ostatnimi ulubieńcami -kliknij po więcej- miałam już okazję troszkę się pozachwycać działaniem tego składnika w Toniku z Bielendy. Moja skóra bardzo dobrze na niego reaguje. Znacznie mniej wydziela sebum, przebarwienia stają się mniej widoczne, a skóra bardziej elastyczna. 


Dlaczego tak bardzo lubię to serum? 
Serum z Bielendy to coś co polecam zdecydowanie każdemu, a w szczególności osobom z tendencją do niedoskonałości lub z pierwszymi oznakami starzenia. Bardzo szybko wchłania się w skórę więc nadaje się pod makijaż. Taki mix składników daje wręcz gwarancję poprawienia się stanu skóry. Cena takiego cuda to około 30 zł/ 30ml z tym że bardzo często obejmują go promocje. Myślę, że nie ma co się wahać więc zachęcam Was do wypróbowania go na własnej skórze.
_______________________________________________________________________________________________________________

Drugie serum to Vita C infusion firmy Mincer Pharma, czyli prawdziwy zastrzyk cudownych składników dla naszej skóry. W składzie znajdujemy olejową formę witaminy C, która jest idealna dla osób o skórze delikatnej i wrażliwej, gdyż taka forma witaminy C jest lepiej tolerowana niż np. kwas askorbinowy. Powyższa forma witaminy C jest stabilna przez kilkanaście miesięcy więc nie musimy się martwić, że serum straci swoje właściwości. Trzeba jednak liczyć się z tym, że taki rodzaj wit.C potrzebuje trochę czasu by zadziałać, ale dzięki temu jej efekty są długofalowe. Do nich zaliczamy pozytywny wpływ na syntezę kolagenu, przyśpieszone gojenie, działanie przeciwzapalne, rozjaśnienie przebarwień, poprawa elastyczności skóry, spłycenie zmarszczek oraz opóźnienie procesów starzenia (dzięki zwalczaniu wolnych rodników), zmniejszenie cieni pod oczami oraz wspomaganiu ochrony przed promieniami UV. Jeśli chodzi jednak o efekty natychmiastowe to możemy zaobserwować poprawę kolorytu oraz rozświetlenie. Witamina C znajdzie zastosowanie u każdego. Nadaje się zarówno dla osób dojrzałych, jak i dla nastolatek. Nie spowodowała u mnie wysypu trądziku (jak niestety kosmetyki dla cer dojrzałych mają w zwyczaju).



Oprócz witaminy C w serum obecny jest również, wysoko w składzie, olej abisyński. Ten składnik kosmetyczny bardzo dobrze penetruje przez naskórek i pomaga w uzupełnieniu utraconych lipidów, co w przypadku cery trądzikowej jest dość ważną sprawą. Oprócz tego wygładza skórę oraz spłyca zmarszczki.
Przeglądając dalej skład mamy jeszcze olej z ostropestu plamistego (przeciwutleniacz, nawilża i regeneruje skórę), olej z owoców rokitnika (chroni przed promieniami UV, działa regenerująco, przeciwzmarszczowo oraz antyoksydacyjnie), olej słonecznikowy (działa przeciwzapalnie, wzmacniająco, zmiękcza i wygładza skórę), olej kukurydziany (łagodzi podrażnienia, chroni skórę przed powstawaniem przebarwień, poprawia mikrokrążenie, odżywia), olej sezamowy (antyutleniacz, zmniejsza utratę wody przez naskórek, zwiększa elastyczność skóry), olej z nasion macadamia (działa przeciwzapalnie i przeciwstarzeniowo), oliwę z oliwek (poprawia ukrwienie skóry, nawilża, regeneruje i wzmacnia barierę naskórka), olej palmowy (chroni skórę przed czynnikami zewnętrznymi, zapobiega starzeniu się skóry, poprawia elastyczność i zmiękcza) oraz olejek eteryczny ze skórki cytryny (przeciwutleniacz, eliminuje nadmiar łoju, działa bakteriobójczo, rozjaśnia skórę).
Znajdujemy również wyciąg z rozmarynu, który działa przeciwzapalnie, przeciwgrzybiczo, antybakteryjnie, łagodząco w objawach alergii oraz ochronnie przed promieniami UV.

Dlaczego tak bardzo lubię to serum? 
Po pierwsze, jak już wspominałam, jest to prawdziwy zastrzyk świetnych składników dla naszej skóry. Nie ma chyba osoby, która nie znalazłaby w tych wszystkich zastosowaniach czegoś dla siebie. Serum jest świetnym rozwiązaniem dla osób, które w młodym wieku chcą już zacząć dbać o skórę pod kątem zapobiegania przedwczesnemu starzeniu się. Jak pewnie wiecie, kosmetyki przeciwzmarszczkowe, jak sama nazwa wskazuje, są przeciw zmarszczkom. Warto zapobiegać niż później leczyć, gdyż pierwsze rozwiązanie jest znacznie prostsze do wykonania. Z racji tego, że serum jest olejowe raczej używam go na noc.
Cena takiej drogeryjnej perełki to około 60 zł za 15 ml więc jest ono znacznie droższe niż Bielenda. Jeśli chcecie trochę zaoszczędzić, to mam dla was dobrą informację! W sklepach online cena tego serum wynosi około 38 zł :)


Jak się okazuje w drogerii można znaleźć prawdziwe perełki jeśli chodzi o pielęgnację. Myślę, że to nie koniec mojego buszowania w serach. To doświadczenie bardzo zachęciło mnie do częstszego przeglądania składów kosmetyków drogeryjnych, bo jak się okazuje czasami fajne kosmetyki mamy tuż przed sobą :)

Jakie są wasze ulubione sera?


24 komentarze:

  1. To serum z Bielendy jest genialne, miałam chyba ze 3 buteleczki, natomiast z tej serii z Mincer mam krem pod oczy i peeling do twarzy i jestem z nich równie zadowolona. Jak na serum drogeryjne to trochę dowalili ceną, ale może i tak wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja , dlatego lepiej poczekać na promocje :D

      Usuń
  2. serum z Bielendy Super Power Mezo Serum, właśnie teraz używam i jestem zadowolona, z tej serii miałam też maskę na noc która była fenomenalna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam ze maja maskę na noc :o

      Usuń
  3. Miałam serum Mincer i bardzo fajnie się u mnie sprawdzało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie raczej się nie skończy na jednym opakowaniu :D

      Usuń
  4. Oba produkty są popularne, ale pewnie prędzej skusiłabym się na Bielendę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Poluje na Bielende w takim razie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę przetestować to serum - mam próbki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo :D nie wiedziałam ze są próbki ser 😃

      Usuń
  7. Chętnie wypróbowałabym to drugie;) z Bielendy z tej serii mam tonik i szału nie ma ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Serum z Bielendy chodzi za mną już kilka dobrych miesięcy. Często wpadam na te sera w Biedronce? O ile pamięć mnie nie myli.. :-) Obserwuję.

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałem tę zieloną serię Bielendy jednak po odstawieniu było to samo jeśli chodzi o wypryski

    OdpowiedzUsuń
  10. Gosiu jakie piękne zdjęcia! <3

    Czeka na mnie serum z Bielendy, chciałam dopytać czy nadaje się na dzień pod makijaż, ale doczytałam i już wiem. Niebawem pójdzie w ruch! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję <3!
      Jestem ciekawa jak się u Ciebie sprawdzi. Dawaj koniecznie znać <3

      Usuń

Bardzo miło że wpadłaś. Koniecznie zostaw coś po sobie, a jeśli mnie obserwujesz daj znać a na pewno wpadnę do Ciebie w wolnej chwili.