sobota, 30 września 2017

Skóra- azjatycka pielegnacja po polsku |Recenzja|

 

   Wraz z bardzo szybkim rozwojem szeroko pojętej branży beauty na rynek wchodzi coraz więcej nowych marek, pojawiają się coraz to lepsze innowacje w produktach kosmetycznych, a salony wychodzą nam na przeciw proponując coraz dziwniejsze metody dbania o zdrowie i urodę. Natłok informacji często powoduje, że czujemy się przytłoczone oraz zagubione. Nic dziwnego, że wraz z naszymi wątpliwościami pojawia się coraz więcej poradników urodowo-lifestylowych. Mówią nam co mamy jeść, o której godzinie iść spać, co wybierać, czego unikać... Osobiście lubię sięgać po tego typu literaturę gdyż najzwyczajniej w świecie mnie ona interesuje. Poradniki potrafię pochłaniać w ekspresowym tempie. Mam jednak do nich bardzo sceptyczne podejście. Zdarzało się, że na swojej drodze spotykałam 'świetne' poradniki, w których kryło się mnóstwo niedociągnięć, a nawet bzdur. Liczę się z tym, że nie każdy ma takie sposoby funkcjonowania jak ja, ale uważam, że pisanie tego typu książek wiąże się z ogromną odpowiedzialnością. Moja opinia i autora jak najbardziej może się różnić, ale fakty już nie. Nie lubię gdy książki piszą niedouczeni autorzy. Mam bowiem świadomość, że po poradniki sięgają osoby z bardzo różnych kręgów społecznych. Nie każdy jest zainteresowany branżą urodową więc informacje zawarte w poradnikach powinny być prawdziwe i nie wprowadzać czytelnika w błąd. Stąd też moje podejście do tego typu książek jest raczej zachowawcze. Nie da się mnie przekupić śliczną okładką czy też grafiką znajdującą się wewnątrz. Najważniejsze przecież jest to co autor chce nam przekazać. Oczywiście, walory estetyczne też są bardzo ważne, jednak nie stawiam ich na pierwszym miejscu.
    Odwiedzając ostatnio empik natknęłam się na poradnik ''Skóra- azjatycka pielęgnacja po polsku'' napisany przez Barbarę Kwiatkowską. Szczerze mówiąc zaintrygował mnie ten temat więc postanowiłam przyjrzeć się książce bliżej.

czwartek, 21 września 2017

Amber Moon | Home Sweet Home | Yankee Candle

Na dniach wybije nam prawdziwa, kalendarzowa Jesień. Szczerze mówiąc w moim odczuciu jesień nadeszła już około dwa tygodnie temu gdy nagle z dnia na dzień, z lekkiej koszulki bez rękawków wskoczyłam w ciepły sweter i kurtkę. Nadejście zimniejszej pory roku generalnie nie wywołuje u mnie przyjemnych odczuć. Raczej jestem z osób ciepłolubnych i okres jesienno- zimowy wiąże się u mnie ze spadkiem wydajności i humoru. Też tak macie, że popadacie w taki mini sen zimowy?
   Na całe szczęście jesień wiąże się też z kilkoma miłymi nawykami które sukcesywnie wprowadzam do swojej codziennej rutyny. Oprócz fajnej książki, która na mnie czeka przed snem wraz z kubkiem herbaty (o tak! jestem teraz od niej uzależniona!), na stałe zagościł kominek z jesiennymi woskami zapachowymi. Nie ukrywam, że lubię palić woski cały rok, ale w sezon letni robię to znacznie rzadziej, a wręcz prosiłoby się by powiedzieć - sporadycznie. Jesień to idealny czas by wreszcie zapalić cięższe zapachy. Ostatnio kupiłam dwa, tradycyjnie z Yankee Candle, i to właśnie o nich dzisiaj Wam opowiem.

niedziela, 17 września 2017

Płynne pomadki NYX Lingerie- recenzja+swatche


Pomadki płynne to dla mnie chleb powszedni. Na moich ustach goszczą praktycznie codziennie i z takim wykończeniem zdecydowanie czuje się najlepiej. Mogę powiedzieć, że w moich zbiorach maty znacznie przeważają... i nie mam tutaj na myśli tylko produktów do ust, choć to one dzisiaj idą na tapetę. Kto nie słyszał o płynnych pomadkach z NYXa?! Wydaje mi się, że pomadki Lingeria stały się swego rodzaju wizytówką tej właśnie firmy i są jednym z pierwszych kosmetyków, które przychodzą nam na myśl gdy mówimyo tej marce. Zapraszam Was więcej do dalszej lektury, gdzie przyglądniemy się dokładniej tym pomadkom.

wtorek, 12 września 2017

4 dni koktajlowego detoxu


Każdy czasem czuje się przytłoczony oraz zmęczony obecnym trybem życia. Jedzenie w biegu, mnóstwo toksyn dostarczanych organizmowi codziennie, kawa, alkohol, niezdrowe jedzenie... To wszystko odbija się na naszym samopoczuciu. Jadąc na wakacje mocno zaplanowałam sobie, że po powrocie przechodzę na rygorystyczny, sokowy detox bez żadnych ustępstw. Czułam, że mój organizm już tego potrzebuje. Nie czułam się najlepiej i chciałam wreszcie wziąć się za siebie, a że lubię wyzwania postanowiłam wytrwać w czterodniowym detoxie. Jesteście ciekawe jak przebiegły 4 dni na samych smoothie? Może też potrzebujesz oczyszczenia organizmu?

czwartek, 7 września 2017

♥ ULUBIENCY SIERPNIA ♥


Witajcie w kolejnym miesiącu! Moje wakacje minęły zdecydowanie za szybko i nim się obejrzałam mamy już praktycznie jesień. Nie wiem jak Wy, ale ja już totalnie czuje jej klimat, zwłaszcza, że ostatnie pochmurne dni dały mi szczególnie odczuć, że chłodniejsza pora roku nadchodzi. Uzbrojona w ciepły sweter, kubek ciepłej herbaty oraz palący się w tle cięższy zapach w kominku zapraszam Was na letnich ulubieńców ostatniego miesiąca.

poniedziałek, 4 września 2017

Pojedynek mixerow do podkladu NYX vs Kobo

Znalezienie idealnego odcienia podkładu dla wielu osób jest bardzo skomplikowaną sprawą. Problem zaczyna się zazwyczaj w momencie gdy znajdziemy już dobrą tonację, a okazuje się że podkład na twarzy wygląda za ciemno. Jeśli czytacie mnie już od dłuższego czasu to na pewno wiecie, że 90% dni w roku jestem dość blada. W pewnym momencie zaczęło mnie irytować, że odcień podkładu stał się moim najważniejszym kryterium w kwestii wyboru tego typu kosmetyku. Jest przecież mnóstwo innych aspektów na które powinnyśmy zwracać uwagę jak np. krycie, wykończenie czy trwałość. Na szczęście rynek kosmetyczny wychodzi nam na przeciw i obecnie mamy możliwość modyfikowania swoich podkładów przy użyciu mixerów. W tym poście porównamy sobie dwa popularne rozjaśniacze : Kobo i Nyx.


Bardzo miło że wpadłaś. Koniecznie zostaw coś po sobie, a jeśli mnie obserwujesz daj znać a na pewno wpadnę do Ciebie w wolnej chwili.