środa, 9 sierpnia 2017

10 najczestszych bledow w pielegnacji twarzy



Każdy chciałby mieć piękną, nieskazitelną i gładką skórę na której makijaż trzyma się godzinami w nienagannym stanie. Nasz makijaż zaczyna się bowiem właśnie od pielęgnacji i nie ma co się w tej kwestii oszukiwać. Każdy jednak popełnia błędy i dzisiaj właśnie na tym się skupimy. Sama na wstępie przyznam się bez bicia, że te potknięcia czasami dotyczą również mnie. Jednak świadomość tego co powinnam robić, a tego co mi szkodzi powoduje, że jestem na lepszej drodze do wymarzonej skóry. Czasami nasza nieświadomość lub przyzwyczajenie jest największym problemem w pielęgnacji. Tempo naszego życia jest coraz szybsze i coraz rzadziej mamy okazję przyglądnąć się sobie i swojej skórze. Mam nadzieje, że dzisiejszy post pozwoli rozwiać pewne wątpliwości, rozwiązać problemy oraz zwrócić Waszą uwagę na pewne niedociągnięcia w kwestii pielęgnacji twarzy.

Zmycie makijażu to nie wszystko...


Demakijaż to pierwszy i bardzo istotny element wieczornej pielęgnacji. Większość z nas bardzo dobrze zdaje sobie z tego sprawę. Demakijaż sam w sobie ma za zadanie oczyścić skórę z kosmetyków kolorowych. Samo zmycie makijażu nie oczyszcza skóry a jedynie zmywa z niej kolorówkę. Chyba rozumiecie co mam na myśli. Błędem jest więc przejście do kolejnych kroków pielęgnacji bezpośrednio po demakijazu. Jak krem ma wchłonąć się w skórę, która nadal jest brudna? Nigdy przecież nie mamy pewności, że przy demakijażu zmyłyśmy absolutnie wszystko z naszej skóry. Późniejsze oczyszczanie daje nam większe prawdopodobieństwo, że dalsze kroki pielęgnacji przebiegną prawidłowo.

Niewłaściwe oczyszczanie

Pozostając w temacie oczyszczania znajdziemy sporo błędów wykonywanych własnie na tym etapie. Często stosujemy produkty za mocne lub za słabe. Niewłaściwe oczyszczanie zawala całą resztę naszego późniejszego pielęgnacyjnego starania. Warto więc obserwować skórę i dobierać produkty do niej dostosowane. Skóra przecież zmienia się z wiekiem i nie koniecznie to co było dla nas dobre jak byłyśmy nastolatkami, będzie dobre w wieku dorosłym. Dla właścicielek cer problematycznych mam teraz złą wiadomość. Oczyszczanie takiej skóry może stanowić nie lada wyczyn.. Cera tłusta nie koniecznie musi być traktowana silnymi produktami. Wbrew pozorom oczyszczanie jej w sposób delikatny, taki sam jak w przypadku cery wrażliwej zazwyczaj przynosi sporo korzyści. Wiem, że może to brzmieć trochę abstrakcyjnie, ale popatrzmy na to logicznie : mocne oczyszczanie pobudza naszą skórę i zaczyna ona produkować jeszcze więcej łoju. Ponadto zbyt silne oczyszczanie może roznosić niepotrzebnie bakterie z zaognionych stanów zapalnych. Problem wówczas zaczyna się nasilać, a my wpadamy w błędne koło. Dobre oczyszczanie nie koniecznie oznacza agresywne oczyszczanie. 


Niewłaściwe ruchy 

Źródło
Wbrew pozorom niewłaściwe ruchy przy oczyszczaniu, demakijażu oraz pielęgnacji mają spory wpływ na to jak nasza skóra się zachowuje. Znając podstawowe zasady możemy wycisnąć z naszych produktów najwięcej ile się da. Niewłaściwe ruchy oprócz osłabienia działania kosmetyku mogą spowodować natychmiastowe efekty np. w postaci utraty rzęs lub wzmożonej opuchlizny pod oczami. Przytoczone działania niepożądane są jednak niczym w porównaniu z przedwczesnym starzeniem się skóry, które zafundujemy sobie trochę na własne życzenie. 
Zapamiętanie ruchów nie jest takie trudne i w istocie wraz z upływem czasu zaczynamy robić je instynktownie. Ogólnie rzecz ujmując większość ruchów wykonujemy od dołu do góry działając w ten sposób wbrew siłom grawitacji. Zaczynając od szyi przeciągamy produkt w kierunku linii żuchwy, następnie od linii żuchwy kierujemy się przez policzki zatrzymując się przed okolicą oczu. O okolicę oczu dbamy zgodnie z kierunkiem wzrostu każdej brwi (od kącika wewnętrznego wykonujemy okrąg przechodzący przez zewnętrzny kącik, a następnie w dół przechodząc w dolinę łez i kończący się na naszym punkcie wyjściowym). Wokół ust również wykonujemy ruch po okręgu. Nosem i czołem zajmujemy się podobnie jak w przypadku policzków i szyi; czyli od końca nosa a w kierunku brwi oraz od brwi w kierunku włosów. Dodatkowo możemy przeciwdziałać zmarszczkom mimicznym na czole poprzez rozmasowywanie ich ruchami poprzecznymi. To wszystko może brzmieć trochę skomplikowanie ale myślę, że załączony rysunek określi to najlepiej.


Peeling, peeling i jeszcze raz peeling...

Czy tylko ja zauważyłam, że wykonywanie peelingów stało się ostatnio bardzo powszechne? Nie mówię, że jest to zła forma dbania o skórę. Jednak to jak często je stosujemy według mnie odbiega od ideału. Nasza skóra sama w sobie złuszcza martwy naskórek oraz wytwarza nowe komórki. Nadmierne stymulowanie jej peelingami może powodować przykładowo przesuszenie się skóry lub zaczopowanie się ujść gruczołów łojowy. Podobnie jak wyżej wpadamy w błędne koło nadmiernego peelingowania. Kiedy słyszę, że młode dziewczyny wykonują mocne peelingi 2 a nawet 3 razy w tygodniu jestem na 90% pewna, że niebawem ich stan skóry znacznie się pogorszy. To też jest wszystko kwestia peelingu, stanu naszej skóry oraz wieku. Jednak z moich obserwacji wynika jasno, że zdarza nam się przeginać z częstotliwością i mocą peelingów. Winę za to wszystko oczywiście ponoszą też producenci, który usilnie twierdzą, że taka systematyczność jest nam koniecznie potrzebna do uzyskania pięknej skóry. Nie dajmy się zwariować- wszystko trzeba robić z głową.

Im dłużej tym lepiej?

Maseczki. Kto ich nie używa niech pierwszy rzuci kamieniem :). Nie wszystkie z nas jednak wiedzą jak właściwie ich używać. Chodzi mi tutaj konkretnie o czas trzymania ich na naszej buzi. Producent sugeruje nam określone ramy trzymania produktu na skórze, ale przecież każda z nas ma trochę inną cerę. Maski w płachcie powinny być natychmiast ściągnięte gdy poczujemy, że jakaś jej część zacznie wysychać. Najlepiej w ogóle nie dopuszczać do jej wyschnięcia na skórze. W momencie gdy poczekamy do wyschnięcia płachty więcej stracimy niż skorzystamy gdyż tkanina zacznie ''wciągać'' to co wcześniej nam dała wraz z wilgocią naszej skóry. Jeśli nie chcecie tracić niepotrzebnie produktu możecie zawsze wycisnąć maseczkę w rękach po ściągnięciu jej ze skóry i uzyskać fajną emulsję.
Co do masek glinkowych zasada jest podobna. Nie powinnyśmy dopuszczać do ich wyschnięcia gdyż może się po wiązać z niepotrzebnym podrażnieniem skóry przy jej zmywaniu. Jeśli maseczka zastyga nam na twarzy w tempie ekspresowym warto uzbroić się w atomizer np. z hydrolatem. 



Błędne zastosowanie toniku

Czy aby na pewno wiesz jak używać toniku i do czego on służy? Często słyszę, że dziewczyny używają toniku do oczyszczania skóry. Spotkałyście się z takim stwierdzeniem? Mam nadzieje, że zdajecie sobie sprawę, że nie takie jest jego zastosowanie. Podstawowym zadaniem toniku jest przywrócenie prawidłowego pH skóry. Prawidłowy poziom pH jest niezbędny do dostatecznego wchłonięcia się kosmetyków pielęgnacyjnych. Jeśli nie zastosujemy toniku po oczyszczaniu produktami, które zmieniają pH naszej skóry będzie ona musiała przywrócić je sobie sama, a to jest kwestia czasu. Samodzielne przywrócenie sobie pH przez naszą skórę trwa do kilku godzin, a kosmetyki pielęgnacyjne zazwyczaj aplikujemy od razu. Kolejną szalenie ważną sprawą jest to jak używamy toniku. Szkoły są dwie jedne z nas używają toniku na wacik, a następnie na skórę, a drugie aplikują go bezpośrednio z dłoni lub atomizera na skórę. Według mnie druga opcja jest dużo korzystniejsza gdyż tonik ma wchłonąć się w naszą skórę, a nie wacik. Idąc za ciosem tonik bezwzględnie należy wklepać po jego użyciu. Jeśli zostawimy mokry tonik na naszej skórze to odparuje on wraz z wilgocią ze skóry. Wytłumaczenie jest banalnie proste: cząsteczka wody przyciąga drugą cząsteczkę wody. Stąd też używanie toniku bez szybkiego wprowadzenia go w skórę może powodować spory spadek jej nawilżenia.

Zapominanie o higienie

Czasami bardzo nieumyślnie popełniamy podstawowe błędy dotyczące higieny przy pielęgnacji skóry. Po pierwsze nasza twarz powinna być wycierana w higieniczny materiał np. w bawełniane szmatki lub chociaż oddzielny ręcznik specjalnie dla niej przeznaczony. Warto też pamiętać by nie używać kosmetyków niezabezpieczonych np, w słoiczku brudnymi palcami. Warto przeznaczyć im oddzielną szpatułkę lub chociaż zwracać uwagę na higienę dłoni.


Zapominanie o ochronie przeciwsłonecznej

Nawet najlepsze kremy działające antyagingowo nie wynagrodzą nam tego co zrobiło nam szkodliwe promieniowanie UV. Ochrona przeciwsłoneczna przy dużej ekspozycji na słońce jest szalenia ważna w hamowaniu, a właściwie chronieniu się przed oznakami starzenia. O promieniach UV rozwodziłam się już kiedyś więc dla zainteresowanych podlinkuje wam tutaj post -klik-


Nieświadomość oraz niesłuchanie swojej skóry

Niczym jest drogi krem w momencie gdy nie jest dostosowany do naszej cery. To tak jakby przyprawiać zepsutą żywność na naszym talerzu w momencie gdy i tak nic to już nie da. Może to trochę drastyczne porównanie ale chcę byście dobrze mnie zrozumiały. Podstawą pięknej skóry jest świadomości i słuchani jej potrzeb. Jeśli widzimy. że coś jej nie służy mimo, że jest dla nas dedykowane powinnyśmy jak najszybciej starać się to wyeliminować z naszej pielęgnacji. Warto jest więc zrezygnować z częstych eksperymentów i zmiany kosmetyków. Jeśli nasza skóra coś lubi to po co to jej odbierać?
Kolejną ważną sprawą jest nasze zdrowie, które doskonale widać na naszej skórze. Przykładowo; trądzik niekoniecznie musi być spowodowany typem naszej skóry lecz np chorobą. To samo tyczy się suchej skóry, która jest oznaką wielu nieprawidłowości w ciele. Warto jest się najpierw dokładnie przebadać zanim postawimy błędne diagnozy.

Nieoczyszczanie skóry rano

Po co oczyszczać skórę rano skoro wieczorem już to zrobiłam? Nasza skóra podczas snu naturalnie, tak jak podczas dnia produkuje sebum, zbiera na sobie kurz oraz zanieczyszczenia z powietrza i pościeli. Nie ma się więc co dziwić, że makijaż nie wygląda dobrze gdy kładziemy go na brud zebrany z całej nocy.

Jak dbacie o swoją skórę?

11 komentarzy:

  1. Myślę że twój wpis wielu młodym się przyda! Co do glinek ja np zamiast pryskać twarzy co chwilę używam skompresowanej maski w płacie którą np moczę w wodzie lub innym mokrym produktem i to nakładam na twarz gdy mam już glinkę. Dzięki czemu korzystam z jej właściwości a zmywanie idzie błyskawicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pracując w perfumerii słyszałam od klientek takie kwiaty dotyczące pielęgnacji twarzy, że aż wyjść z podziwu nie mogłam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dużo dobrych rad, sama nie zawsze pamiętam o ochronie słonecznej (ale się staram!) :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też kiedyś podobny post pisałam, i część zauważonych przeze mnie błędów pokrywa się z błędami, które Ty opisałaś. Mnie najbardziej dziwi fakt, że sporo moich koleżanek nadal rzadko używa kremu z SPFem na co dzień.

    OdpowiedzUsuń
  5. Sama w celu zmycia makijażu używam dwufazówki tylko do przemycia makijażu z oczu, następnie olejkami usuwam makijaż z reszty twarzy a potem dodatkowo żelem myję swoja twarz i dekolt również . Jeśli czuję,ze i to nie wystarcza powtarzam system drugi raz ... Ogólnie rzecz biorąc na samym demakijażu spędzam długi czas ok 10-15minut łącznie z masażem ! Czasami dłużej ... Dobrze,że wspomniałaś o nadmiernym peelingowaniu skóry, wykonuje go średnio raz na tydzień ale bezpieczniej będzie jeśli napiszę,że raz na okres 10dni . Myślę,ze to w moim przypadku w zupełności wystarcza :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ptzydatny post. Na szczęscie ja do wszystkich zalecen sie stosuje :3

    OdpowiedzUsuń
  7. Wydaje mi się, że nie popełniam większości opisywanych przez Ciebie błędów. No może czasem za długo trzymam maskę bo się zagapię. I przyznaję- nie zawsze stosuję ochronę przeciwsłoneczną, ale wszystkie kremy, których używałam tak niemiłosiernie się świecą, nie umiem tego przypudrować. A wybitnie tłustej cery to nie mam. Od jakiegoś czasu używam krem BB z filtrem 42, jest lepiej ale nadal chyba to nie mój ideał. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj, muszę się w końcu za siebie wziąć, bo ostatnio mam takiego lenia, że kiedy wracam do domu i wiem, że juz nie wychodzę to zamiast zmyć makijaż siedzę w nim niepotrzebnie jeszcze kilka godzin dopóki nie pójdę spać. Oprócz tego chyba nie popełniam żadnych błędów :) Obserwuję i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chyba moja pielęgnacja nie wypada najgorzej w porównaniu z tymi kryteriami :)

    OdpowiedzUsuń
  10. na szczęście z reguły nie popełniam takich błędów w pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo miło że wpadłaś. Koniecznie zostaw coś po sobie, a jeśli mnie obserwujesz daj znać a na pewno wpadnę do Ciebie w wolnej chwili.