niedziela, 30 kwietnia 2017

Koreanski krem BB i reacja love and hate

Do napisania tego posta zabierałam się niewyobrażalnie długo - około rok. Dokładnie w wakacje upolowałam- bo inaczej tego nie można nazwać, zważając na dostępność tego produktu w tamtym czasie- jedną z rzeczy znajdującą się na mojej liście 'chciejstw'. Mowa o koreańskim kremie BB od It's skin Babyface silky dla cery tłustej i mieszanej. Przez cały czas stosowania moje odczucia były bardzo skrajne i dość szybko się zmieniały. Raz go uwielbiałam, raz nienawidziłam. Dziś zmobilizowałam się do zebrania wszystkich moich przemyśleń, które pojawiły się podczas zużywania dwóch egzemplarzy tego kremu. Moja opinia nie jest jasno określona, ale myślę że dalsza lektura tego posta wyjaśni wam dlaczego.

niedziela, 23 kwietnia 2017

3 x NIE w Rossmannie


Trwają promocje Rossmannowe. Tłumy w drogerii i świadomość zaoszczędzenia ponad połowy budźetu na kosmetykach czasami potrafi otumaniać. Osobiście tegoroczna Rosmannowa akcja mnie przerosła gdy zobaczyłam kolejki przy szafach kosmetycznych. Stąd też zakupy u mnie były w tym roku bardzo skromne. Nie odbiegając od tematu chciałabym przedstawić wam trzy pozycje, których nie polecam z Rossmanna ... nawet na promocji. Nie dajcie się naciąć!

piątek, 21 kwietnia 2017

O niedocenianym olejku slów kilka...

Fenomenalne działanie olejów poznałam już około rok temu. Od tego czasu są one stałym elementem mojej pielęgnacji. Przez ubiegłe miesiące przewijały się one na bardzo różne sposoby zaczynając od domowego olejku myjącego a kończąc na serum na końcówki włosów. Nie ukrywam również, że zajęły one stałe miejsce w mojej kuchni (a kokosowy to już szczególnie!).O olejach na szczęście robi się coraz głośniej więc też coraz częściej po nie sięgamy. Odchodzi się już od stereotypowego myślenia, że oleje nie nadają się do cer problematycznych i tłustych.Wybór olejów mamy na prawdę spory i absolutnie każdy znajdzie coś dla siebie. Doskonale znanymi i popularyzowanymi przez firmy kosmetyczne są między innymi : olej arganowy, jojoba, kokosowy i rycynowy. Dziś chciałam wam przedstawić olej który według mnie jest bardzo niedoceniany, a mógłby znaleźć zastosowanie u niejednej z nas.

piątek, 14 kwietnia 2017

Rozczarowanie ostatnich miesiecy- szczotka TT

O szczotkach Tangle Teezer zrobiło się głośno już bardzo dawno temu. Nie ma chyba osoby która by nie miała w rękach lub nie próbowała słynnego modelu Salon Elite czyli najbardziej klasycznej szczotki od TT, która miała za zadanie radzić sobie z rozczesywaniem nawet najbardziej poplątanych włosów. Na rynku zaczęło się pojawiać coraz więcej wariantów kolorystycznych i kolekcji takich jak ostatnia flamingowa. Następnie TT poszerzył swoje grono odbiorców dedykując słynne szczotki dla mężczyzn, dla cienkich i kręconych włosów i tworząc nowe modele. Zaraz po Salon Elite szał przeniósł się na wersje kompaktowe, których szczerze mówiąc wielką zwolenniczką nie jestem. Nie mniej jednak takim oto sposobem firma TT z hukiem wkroczyła na nasz rynek i teraz ich szczotki dostaniemy praktycznie wszędzie.


Z wersji Salon Elite byłam bardzo zadowolona bo świetnie radziła sobie z rozczesywaniem moich włosów po myciu lub w trakcie dnia. Nawet nie wiecie jaki szok przeżyłam kiedy zapomniałam TT ze sobą i byłam zmuszona używać zwykłej szczotki. Brrr! Apetyt jednak rośnie w miarę jedzenia i po około roku zaczęłam zastanawiać się nad czymś większym. Same rozumiecie: posiadanie długich, gęstych i łatwo plątających się włosów nie jest łatwą sprawą. Tradycyjny Tangle Teezer sprawdzał się fajnie ale ciekawość wzięła górę, jak to u kobiet bywa, i ostatecznie pod choinką znalazłam szczotkę- Tangle Teezer Blow Styling.

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Powiew wiosny - Red Raspberry YC

Przeglądają ostatnie wpisy zorientowałam się, że cały marzec upłynął mi bez żadnego konkretnego wosku zapachowego. Nie ukrywam, że wiosna trochę mnie zaskoczyła jeśli by popatrzeć na zasób moich wosków. Spora część moich zapasów to głównie zimowe zapachy, które na szczęście są już na wykończeniu. Nie mniej jednak wiosenna aura pchnęła mnie do zakupu nowego wosku od Yankee Candle o prostej nazwie Red Raspberry. Nie przedłużając przejdźmy do opisu.

sobota, 8 kwietnia 2017

Velvetowe pomadki z Eveline

Matowe usta to coś co towarzyszy mi praktycznie każdego dnia. Nie ma chyba matowej pomadki koło, której potrafiłabym przejść obojętnie. Najchętniej przygarnęłabym wszystkie obecne na rynku choćby z czystej ciekawości. Dzisiaj post o produkcie, który bardzo długo czekał na swoją recenzję. Miałam go już kilka dobrych miesięcy i zdążyłam sobie wyrobić na jego temat ostateczną opinię. Przejdźmy więc do recenzji velvetowych pomadek z Eveline.

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

FAKTY I MITY o opalaniu


   Nadeszła wiosna, a to oznacza, że będzie już tylko cieplej. Sezon letni nadchodzi coraz większymi krokami a wraz z nim pojawia się coraz więcej promieni słonecznych. Już niedługo wrzucimy na siebie lżejsze ubrania i ruszymy nad wodę lub w teren złapać trochę ciepła.
Postanowiłam przygotować dla was post dotyczący opalania i promieni UV w którym obalę kilka mitów i wskażę kilka faktów istotnych w tej kwestii. Warto wiedzieć z czym tak na prawdę to się 'je' i jak to wygląda ze strony zdrowotnej. W internecie i na rynku kosmetycznym informacji na ten temat jest sporo, a nie wszystkie są do końca prawdziwe. Taka dawka wiedzy na pewno się wam przyda.