sobota, 11 lutego 2017

Tolpa SIMPLY zel-peeling wersja zielona

Ostatnio w Biedronkach pojawiła się nowa seria kosmetyków Tołpa Simply. Znajdziemy w niej kosmetyki dedykowane do cery suchej (seria czerwona), wrażliwej (seria niebieska) i tłustej, mieszanej i normalnej (seria zielona). Z racji tego, że obecnie zmagam się z trądzikiem mój wybór padł na ostatnią serię i zaopatrzyłam się w żel- peeling oczyszczający do mycia twarzy. Jesteście ciekawe jak poradził sobie u mnie?


    Produkt znajduje się 125 mililitrowej tubce z prostym, minimalistycznym designem za którą zapłacimy ok.12 zł. Seria zielona wyróżnia się zielonymi neonowymi akcentami na opakowaniach. Jeśli mam być szczera zielone, neonowe tło trochę utrudnia mi życie, bo jako osoba z wadą wzroku mam trudności z odczytaniem informacji od producenta, które na tym tle napisane są białą czcionką.

   Pozostając dalej w kwestiach czysto technicznych na zużycie żelu mamy zaledwie 3 miesiące. Nieco mnie ten fakt zdziwił, ale tak krótki okres przydatności udowadnia nam, że producent ograniczył ilość chemii do minimum. Nie wiem czy uda mi się zużyć ten, żel w tak krótkim czasie bo takie tubki zawsze są dla mnie wyzwaniem i zdają się nie mieć końca, a żel sam w sobie jest wydajny.


 
 Jeśli chodzi o skład to nie ma się za bardzo do czego przyczepić. Nie znajduje się w nim żadna substancja komedogenna więc cery podatne na zapychanie mogą teraz odetchnąć z ulgą. Ilość potencjalnych alergenów wynosi 2 w tym jeden - Phenoxyethanol znajduje się na końcu składu więc jego szkodliwość może być znikoma. Substancja myjąca, która jest kolejnym potencjalnym alergenem, a łagodniejszym zamiennikiem SLESów to Cocoamidopropyl Betaine.

Z tych dobrych składników znajdziemy Rice Bran Wax (wosk otrzymywany z oleju z otrębów ryżu, który ma działanie zmiękczające skóre), Bambusa Arundinacea Stem Powder (drobinki bambusa -substancja peelingująca), Peat Extract (ekstrakt z tofu- działa przeciwzapalnie, bakteriobójczo i ściągająco), Arctium Majus Root Extract (ekstrakt z korzenia łopianu- działanie przeciwzapalnie, łagodząco i reguluje wydzielanie sebum), Juniperus Communis Fruit Extract (ekstrakt z owoców jałowca pospolitego- reguluje wydzielanie sebum i tonizuje), Gentiana Lutea Root Extract (ekstrakt z goryczki żółtej- zawiera antyoksydanty i odpowiada za wygładzenie skóry). Thymus Vulgaris Flower/ Leaf Extract (ekstrakt z liści kwiatowych tymianku- działa antysceptycznie, bakteriobójczo, przeciwzapalnie i oczyszczająco), Citrus Limon Peel Extract(wyciąg ze skórki z cytryny- wygładza, zmiękcza dezynfekuje), Citrus Aurantifolia Fruit Extract (ekstrakt z owoców limonki- odświeża i tonizuje), Mentha Piperita (Peppermint) Leaf Juice (sok z liści mięty).


Używanie tego peelingo-żelu przebiega dość bezproblemowo. Formuła jest dość wodnista i zawiera w sobie drobne, ale wyczuwalne drobinki złuszczające. Zapach jak dla mnie jest średnio przyjemny, ale jak to w żelach zazwyczaj bywa producenci nie skupiają się na doznaniach węchowych (i w sumie dobrze). Jakbym miała określić ten zapach to wyczuwam w nim typową woń środków czystości, nutę męskich zapachów z odrobiną mięty.

I teraz najważniejsze. Oczyszczanie jest całkiem dobre, po użyciu czuć, że skóra jest widocznie odświeżona i czysta. Nie czuje żadnego niepokojącego uczucia ściągnięcia. Żel używam na całą twarz, nawet w miejscach bardziej problemowych i nigdy nie zrobił mi krzywdy. Działa dość łagodnie, ale zauważyłam, że lubi delikatnie zapiec w okolicy nosa ,który obecnie narażony jest na kontakt z chusteczkami, więc takie odczucie jest zupełnie normalne. Nie jest to jednak jakieś okropne pieczenie które powodowałoby potok łez. Produkt używam dość ostrożnie z racji tego, że zraziłam się do mocnych zdzieraków i trochę boje się wykonywać agresywne zabiegi na mojej (teraz) problematycznej skórze. Myślę, że średnio mocny poziom złuszczania można z niego wyciągnąć przy mocniejszym nacisku dłoni.


Po kilku tygodniach regularnego używania tego produktu (dwa razy dziennie) czuje, że skóra jest dużo bardziej wygładzona (abstachując oczywiście od miejsc w których występują krostki których pewnie szybko się nie pozbędę). Nie znajduję na niej żadnych nierównych 'kropeczek' z martwego naskórka. Skóra jest dobrze doczyszczona i ma bardziej wyrównany koloryt. Żel nie zaognia stanów zapalnych,a ponadto mam wrażenie, że szybciej się one goją. Zaskórników jest znacznie mniej, ale ciężko powiedzieć czy to zasługa leków czy Tołpy :)

    Pewnie większość z was zdziwił fakt, że żel używam dwa razy dziennie, ale niestety zmusza mnie do tego siła wyższa (czytaj: maści na trądzik które wymagają dokładnego oczyszczenia skóry przed aplikacją). W normalnych warunkach raczej używałabym go raz dziennie lub w przypadku cery normalnej raz na kilka dni.
Trochę martwią mnie te drobinki peelingujące więc jak już wspomniałam używam tego produktu bardzo delikatnie. Dlaczego tak mocno podkreślam by używać go delikatnie? Agresywne oczyszczanie może powodować zaczopowanie ujść gruczołów łojowych i w konsekwencji powstawanie zaskórników zamkniętych. Mi nic takiego po tym żelu się nie stało (choć mam do tego tendencję) jednak warto zwrócić na to uwagę bo skóra może nam się kiedyś zbuntować, a konsekwencje nie są miłe...


Podsumowując Biedronkowa Tołpa bardzo dobrze radzi sobie przy moim obecnym stanie skóry. Nie pogarsza sytuacji, dobrze oczyszcza i przede wszystkim nie zapycha, Ponadto nie rozwala strupków i stanów zapalnych. Zauważyłam również ograniczenie wydzielanie sebum. Skóra jest widocznie uspokojona. Mogę więc spokojnie polecić kosmetyk cerom tłustym i trądzikowym bo za niewielką cenę dostajemy fajny żel z dobrym składem.





Próbowalyscie ta serie z Tolpy?
Czym lubicie oczyszczac skore?


19 komentarzy:

  1. Kiedyś dostałam uczulenie na jakiś produkt z Tołpy i od tamtej pory unikam kosmetyków z tej firmy. Może się przełamię, ale na razie mnie nie kuszą. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mam też te podkładki z biedr :D

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie w Biedrze te produkty były tylko na chwilę i już od dawna ich nie widziałam :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawa jestem jak by się sprawdził przy mojej mieszanej skórze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety nie znam bo w moim mieście ostatnio remontują biedronke, przez cop rzez miesiąc była zamknięta. :( Ale naszczęście za kilka dni otwierają to będę musiała przewertować nowości kosmetyczne. :D

    OdpowiedzUsuń
  6. hm ja na razie nie jestem nim zaciekawiona:) swego ulubieńca w tej kwestii już mam;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię kosmetyki Tpłpy. Muszę przyjrzeć się im produktom w Biedronce :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Używasz dwa razy dziennie peelingu do twarzy? Ja bym się bała nawet jeśli jest to lekki zdzierak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według producenta jest to żel-peeling do stosowania dwa razy dziennie. Drobinki są drobne, ale faktycznie dla zwykłego człowieka takie stosowanie to za dużo. Ja jak już wspomniałam jestem na kuracji więc muszę jakoś przetrwać ten okres :D

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Efekt szkła (taka folia) na ciemno zielony kolor :)

      Usuń
  10. Widziałam kiedyś w Biedronce te serie, ale że bardzo mi do tego sklepu nie po drodze nie skuszę się raczej na nie.

    Masz cuuuuudne paurki! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Najlepsze co używałam do mycia twarz do tej pory to olejek z resibo, którego uwielbiam, ale cały czas szukam nowości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię olejki do mycia twarzy, ale teraz muszę posiłkować się żelem bo maści za bardzo ślizgają się po olejku :)

      Usuń