poniedziałek, 6 lutego 2017

NIEkosmetyczni ulubiency stycznia




Ostatnio wpadł mi do głowy pomysł by zamiast projektu denko wstawić niekosmetycznych ulubieńców miesiąca. W tym poście opisałam kilka rzeczy, które umilały mi miniony miesiąc, ale tym razem pomijając same kosmetyki. Mam nadzieję, że taka forma podsumowania miesiąca przypadnie Wam do gustu i w komentarzach podzielicie się swoimi ulubieńcami. Zapraszam Was więc dalej:)




Zacznijmy od muzyki. W tym miesiącu w moje ręce trafił głośnik bluetooth z Creative, który pozwolił cieszyć się czystym brzmieniem muzyki odtwarzanej z urządzeń mobilnych. Muzyka to coś co towarzyszy mi w wielu momentach mojego życia. Cieszę się, że teraz mogę ją mieć gdzie tylko chcę i to w dobrej jakości.
   Zostając w temacie muzycznym w minionym miesiącu nieustannie męczyłam Eda Sheerana. Uwielbiam wszystkie jego kawałki bo nieustannie zaskakuje mnie czymś nowym. Kawałki które niedawno wypuścił bardzo przypadły mi do gustu i już nie mogę się doczekać całego albumu.







W grudniu i styczniu zabrałam się za organizację swojej toaletki. Zaczęłam od zakupu Listownika z Pepco, który posłużył mi za organizer do najczęściej używanych palet i prasy. Reszta kosmetyków ( użytku codziennego) znalazła miejsce w Organizerze z Allegro. Organizer jest wielofunkcyjny i bardzo wygodny. Można go rozłożyć lub zostawić jako jedna część. Takie uporządkowanie pozwala mi zaoszczędzić wiele czasu i utrzymywać porządek.




W Styczniu wreszcie przyszedł wyczekiwany przeze mnie Chocker z Aliexpress i totalnie przepadłam! Taki typ biżuterii jest bardzo minimalistyczny i świetnie uzupełnia każdy outfit. Uwielbiam!














W kwestii zapachowej nieustannie męczyłam wosk Yankee Candle Midnight Jasmine. Dla mnie ten wosk jest bardzo relaksujący, elegancki i niebanalny. Uwielbiałam umilać nim sobie wieczory. Swoją drogą chętnie kupiłabym perfumy o takim zapachu. W sumie to nic dziwnego, bo wosk ma w sobie nuty mandarynki. Wszystkie perfumy które uwielbiam mają w sobie właśnie takie nuty, mimo że samej mandarynki w nich nie wyczuwam :)






Ostatnim ulubieńcem została aplikacja Cosmetic Scan, która niezmiernie ułatwiała mi zakupy. Nie trzeba analizować składu podczas zakupów w drogerii. Wystarczy jedynie zeskanować kod kreskowy kosmetyku i wszystko mamy jak na dłoni: wykaz substancji szkodliwych, potencjalnych alergenów, substancji rakotwórczych, zapychających itd. Baza danych jest stale uzupełniana o nowe kosmetyki. Dzięki tej aplikacji znalazłam wiele perełek drogeryjnych o rewelacyjnym składzie i przekonałam się, że często lubiane przez nas kosmetyki mogą robić nam krzywdę.





Co polubiliscie w styczniu?


32 komentarze:

  1. Shape of you odtwarzam w kółko odkąd pierwszy raz usłyszałam. A rzadko kiedy zdarza się, że od razu polubię jakąś piosenkę.

    A takie chokery jak Twój uwielbiam! Mam również z Aliexpress czarny ze złotą i srebrną końcówką. Zamówiłam też biały, ale jeszcze nie miałam okazji go przyodziać- może wiosną się skuszę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chockery ostatnio są moją miłością !
    Pozdrawiam cieplutko.
    stay-possitive.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam Cosmetic Scan i bardzo lubię ;D Od czasu, kiedy zainstalowałam aplikację sprawdzam wszystkie kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. fajne wykorzystanie listownika :)biżuteria prezentuje się ciekawie, ale to nie mój styl

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też ostatnio męczę Sheerana :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetnie! Fantastyczny listownik, muszę go upolować. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie ta apka nie działa... :( A zależało mi na niej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedługo ma wyjść aktualizacja więc może po niej będzie u Ciebie śmigać ;)

      Usuń
    2. A co konkretnie nie działa? :) Napisz do mnie na tomasz.tomczak@cosmeticscan.tech postaramy się coś wykombinować :)

      Usuń
  8. Bardzo lubię tę apkę, jest niezastąpiona!

    OdpowiedzUsuń
  9. świetny pomysł na organizację palet

    OdpowiedzUsuń
  10. ja nie noszę chokerów;) nie mój styl:D

    OdpowiedzUsuń
  11. O tej aplikacji właśnie miałam pisać post :D Jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dzięki za miłe słowa o naszej aplikacji :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten chocker bardzo ładnie się prezentuje. Pasuje do Ciebie, fajne dopełnienie stroju. Głośniki to rzeczywiście przydatny gadżet, a listownik to świetny pomysł na przechowywanie palet - ładnie wygląda i wszystko jest poukładane (czemu nigdy wcześniej na to nie wpadłam?).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami najprostsze rozwiązania mamy tuż obok siebie ;))

      Usuń
  14. Też korzystam z tej aplikacji, jest niezwykle przydatna!

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę się pokusić o listownik z Pepco, bo jest cudny! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pepco ma dużo ślicznych listowników, aż ciężko się zdecydować :)

      Usuń
  16. Tą aplikację też mam zamiar instalować :)

    OdpowiedzUsuń
  17. jej! dzięki za informacje o tej aplikacji :) dobrze wiedzieć!

    www.wkrotkichzdaniach.pl - nowości na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo lubię tą aplikację i często z niej korzystam ;) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Chocker <3 Wyglądasz obłędnie w nim !

    OdpowiedzUsuń

Bardzo miło że wpadłaś. Koniecznie zostaw coś po sobie, a jeśli mnie obserwujesz daj znać a na pewno wpadnę do Ciebie w wolnej chwili.