środa, 15 lutego 2017

Moja pierwsza paletka MUR- I Heart Chocolate Hit czy kit?

Jestem maniaczką czekolady w każdej postaci. Jakiś czas temu trafiła do mnie pierwsza czekoladowa paletka z Makeup Revolution- I Heart Chocolate. Cieni chyba nie muszę chyba nikomu przedstawiać bo cała blogosfera i youtube pęka w szwach od recenzji tej serii MURu. Nikomu też nie muszę mówić czym inspirowane są te cienie. Nie mniej jednak tańsze nie zawsze znaczy gorsze i warto się jej bliżej przyjrzeć. Jesteście ciekawe czy cała otoczka czekoladowych paletek to HIT czy KIT?
Zapraszam Was dalej na moje pierwsze wrażenia i swatche.



Opakowanie to, jak widać, czekoladka skrywająca 16 cieni i duże lusterko. Uprzedzając wasze pytania odpowiem na wstępie, że cienie rzeczywiście pachną! Przy malowaniu się do załączonego lusterka zapach jest wyraźnie wyczuwalny ale nie określiłabym tego jako czekoladę tylko bardziej jak zapach kakao. Każdy cień ma swoją nazwę, która umieszczona jest na folijce dołączonej do palety. Jak siebie znam to szybko ta folijka gdzieś mi się zapodzieje. Osobiście wolałabym rozpiskę mieć z tyłu opakowania lub chociaż na kartoniku od producenta. Paleta kosztuje ok. 40zł w sklepach internetowych, ale coraz częściej można znaleźć ją w pojedynczych drogeriach stacjonarnych.


You Need Love to matowy neutralny dzienniaczek dość delikatny i słabo napigmentowany, ale z pewnością przyda się on każdemu. Zazwyczaj używam go jako kolor bazowy pod inne cienie.

Piece Me Together błyszcząca ciemna zieleń pomieszana z brązem i starym złotem posiada złote drobinki których stosunkowo nie jest dużo i nie wybijają się na pierwszy plan.

One More Piece całkiem matowy ciepły, ładnie budujący się i nieco ochłodzony odcień karmelu.

Love Torn śliwkowo-burgundowy kolor ze złotymi drobinkami, które nie grają tutaj pierwszych skrzypcy . Cień odrobinę się pyli.

Stolen Chocolate to matowy brat Piece me Together z tym, że wpada on bardziej w brąz.

Thank Friday ciepły, satynowy pomarańczowo- brązowy kolor który podbił moje serce. Kolor jest bardzo uniwersalny. Ma średnią pigmentację, ale buduje się bezproblemowo.

More! błyszczący z mnóstwem drobinek złoty cień. Daje efekt ładnej tafli bo drobinki są bardzo drobne.

Pleasure Girl to po prostu matowy kolor mlecznej czekolady.

Meet Chocolate matowy dziewczęcy jasny i lekko chłodny róż.

Unforgivable granatowy cień z bardzo drobnymi różowymi drobinkami. Na dłoni wypada jak zgaszony fiolet z domieszką szarości. Cień odrobinę się pyli.

Love Divine mocno błyszczący, ciepły, miedziany brąz z mnóstwem drobnych, iskrzących drobinek (złotych i różowych).

Smooth Criminal również mocno błyszczący brąz iskrzący rose goldowo, który posiada złote drobinki.

Chocolate Love to po prostu błyszczący kolor toffie.

You Need More delikatny, neutralny, błyszczący brąz z duża ilością drobnych drobinek.

What A Way To Go bardziej ożywiony brat Love Torn o matowym wykończeniu z bardzo drobnymi iskrzącymi drobinkami które błyszczą na niebiesko i rosegoldowo, Nie rzucają się one w oczy.

Endorphins Ready! bardzo dobrze napigmentowany cień idealny do rozświetlania kącika wewnętrznego. To czysta biel z domieszką różowej poświaty, która daje cudowny blask.

Poniższe zdjęcia nie zostały poddane żadnej obróbce :



 Podsumowując cienie są bardzo dobrej jakości. Z reguły są dobrze napigmentowane. Zdarzają się oczywiście słabsze osobniki, ale można je bez problemu zbudować. Wszystkie cienie świetnie się rozblendowują i łączą ze sobą. Praca nimi to czysta przyjemność. Pod palcami są bardzo aksamitne. Nie rozwarstwiają się na powiece i świetnie współpracują z bazą (obecnie Artdeco). U mnie wytrzymują cały dzień bez żadnego poprawiania. Jedynie czego mi brakuje to ciemny matowy cień do wykonywania kresek, ale to już jest moje czepianie. Cała kompozycja wystarczy nam do wykonania delikatnych dzienniaczków i mocniejszych, kreatywnych makijaży. Ogranicza nas jedynie nasza fantazja. Czego chcieć więcej? Przyjemność, która nie tuczy i to w rewelacyjnej cenie :)





Znacie czekoladowe paletki?

25 komentarzy:

  1. Z tej serii mam Salted Caramel. Jakoś za nią nie szaleję... Błyszczące cienie ok, pigmentacja matów słaba. Ale na dobrej bazie można z niej wiele wyciągnąć:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Te paletki są świetne, dlatego też jedną z nich wybrałam na nagrodę w konkursie :) Mają cudowne kolory ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ma jedną i jestem naprawdę zachwycona, często po nią siegam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nie miałam żadnej czekoladki z MUR i cały czas się zastanawiam nad jej zakupem... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładna. Ja mam i absolutnie kocham Coca Blend- katuję ją codziennie odkąd dostałam w święta. Wystarcza mi w 100%, jestem w stanie zrobić nią pełny makijaż na wiele sposobów. ;) Gdyby nie to, z chęcią sięgnęłabym po jakąś czekoladkę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cocoa Blend też jest moją miłością <3

      Usuń
  6. Mam w planach czekoladkę z MUR, ale chyba zdecyduję się na brzoskwinkę, chociaż ta również ma bardzo fajne kolory. Też żałuję, ze nazwy cieni MUR są napisane na tej folii.

    OdpowiedzUsuń
  7. Koloru bardzo mi sie podobają ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne kolorki, obecnie mam sporo palet, ale gdybym musiała wybrać jedną z MuR, zdecydowanie postawiłabym na tę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. jest idealna dla mnie:) wszystkie kolory jakie lubię;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Również jestem maniaczką czekolady więc coś nas łączy:D choć nie mam jeszcze żadnej paletki MUR. Mam Too Faced Semi Sweet i generalnie lubię ją;)
    Obserwuje i pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jedno trzeba przyznać - opakowanie jest obłędne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam wersję białej czekoladki i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba tez się skuszę niebawem bo mam wrażenie,że wszyscy te palety maja tylko nie JA :D :D :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam ją i jest bardzo fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne ma kolorki. Uwielbiam takie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kuszą mnie paletki tej firmy, ale zupełnie nie wiem, której spróbować. :) Tu kolory są ładne, ale chyba trochę za ciemne jak dla mnie.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo miło że wpadłaś. Koniecznie zostaw coś po sobie, a jeśli mnie obserwujesz daj znać a na pewno wpadnę do Ciebie w wolnej chwili.