sobota, 28 stycznia 2017

♥ ULUBIENCY STYCZNIA ♥



Styczeń dobiega końca. Nadszedł wreszcie moment by odetchnąć po egzaminach i trochę się odstresować. W Styczniu w moje ręce wpadło całkiem sporo kolorówki. Postanowiłam wstrzymać się trochę z eksperymentami pielęgnacyjnymi w kwestii twarzy i zaufać dawnym, sprawdzonym metodom przywracania twarzy do pożądanego stanu. W wyniku tego mogłam wreszcie skupić się na kosmetykach kolorowych i pozwolić sobie na małe buszowanie po drogeriach. Noworocznych ulubieńców zaczynamy więc od kilku bardzo dobrych perełek z drogerii stacjonarnych.


Catrice, Brow Definer Chocolate Brow'nie 030
Nie sądziłam, że produkt do brwi w pisaku się sprawdzi, ale zostałam bardzo miło zaskoczona. Kolor jest trochę za ciemny dla mnie ale używam go jedynie na końcówkę brwi, która poprawiona pudrami lub kredkami lubi znikać w ciągu dnia. Ten pisak trzyma się świetnie na skórze cały dzień. O dziwo sprawdza się również jako eyeliner, a to za sprawą bardzo precyzyjnego pędzelka, Jest ultra trwały- według mnie nawet trochę za trwały, bo aż ciężko go zmyć wieczorem (z powiek).

Golden Rose, Eyeliner Style Liner Black&Black
Ten eyeliner pobił lubiany przeze mnie Eveline Celebrities między innymi dzięki pędzelkowi. Według mnie jest bardziej precyzyjny i wygodny, a sam eyeliner rozkłada się na nim równomiernie więc nie zaskoczy nas niespodziewaną plamą. Kolor eyelinera jest czarny i głęboki. Trzyma się cały dzień bez żadnego ścierania i kruszenia.

NYX Lingerie Corset
Kolor w którym zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Kupiłam go na imprezę sylwestrową i przetrwała ze mną całą noc-co się starło wyglądało nadal dobrze i następnie ładnie się uzupełniało przy poprawkach. Kolor sam w sobie to cudowny zgaszony brudny szaro-brązo-fioleto-różowy, Uwielbiam!

Wibo, Million Dollar Lips 5
Inne warianty kolorystyczne jakoś nie przypadły mi do gustu, ale ten jest bardzo wyjątkowy, Ma trochę słabą pigmentacje, ale dzięki temu trochę wtapia się w mój naturalny kolor ust i tworzy na nich naturalny i zdrowy mat. Ściera się w bardzo ładny sposób.

Inglot, Duraline
Nie wiem dlaczego dopiero teraz wpadł w moje ręce. Duraline to wielozadaniowy produkt, który sprawdzi się do zaschniętych tuszy, podbicia pigmentu cieni i do zasychających pomad do brwi. Lista jego zastosowań jest oczywiście znacznie dłuższa. Na chwile obecną nie wyobrażam sobie używać pomady bez kropelki Duraline.


Nacomi, Czarne Mydło
Czarne mydło bardzo łagodnie, ale skutecznie oczyszcza skórę. Jakiś czas temu zrezygnowałam z mocnych zdzieraków i czuje, ze moja skóra bardzo ucieszyła się z tej decyzji. Jak się okazuje przy okazji rezygnacji z silnego mechanicznego peelingu nie trzeba rezygnować z dogłębnego oczyszczenia.

Ziaja, Zimowe mydło w piance świąteczne aromaty : imbir,piernik i cynamon
Od kiedy kupiłam tą piankę mycie rąk stało się czystą przyjemnością. Uwielbiam atmosferę świąt, a  dzięki temu mydełku mam możliwość jeszcze chwile je poczuć. Zapach jest mocno zimowy i po umyciu przez chwilę utrzymuje się na dłoniach. Sama forma pianki bardzo mi odpowiada.

           Kallos , Szampon Color
 Jak wiecie nie przykładam ogromnej wagi do szamponów, ale ten okazał się miłą odmianą po Syossie. Pozostawiał włosy bardzo miłe w dotyku, nie obciążał, ale dociążał i jest przy tym bardzo wydajny i niedrogi.




Co podbilo wasze serca w styczniu?


11 komentarzy:

  1. Świetni ulubieńcy, koniecznie muszę wypróbować ten pisak do brwi ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pisaka do brwi jeszcze nie miałam- brzmi ciekawie. A NYXa uwielbiam. Wiele dobrego słyszałam o tym eyelinerze z Golden Rose.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zastanawiałam się kiedyś nad tym szamponem z Kallosa, może kiedyś go wypróbuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę kupić ten szampon z Kallosa ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Duraline inglota i czarne mydło Nacomi uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. miałam tylko maskę z kallosa color ;) tak nic nie znam bliżej

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam niczego. Moją sympatię w styczniu zdobyła mgiełka z Jantara.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ziaja ma mydełka w piance? Muszę je koniecznie wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kusi mnie seria tych pomadek Nyxa, ale boję się że będę w nich wyglądać jak trupek. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. tą matową pomadke z wibo uwielbiam !
    Pozdrawiam cieplutko.
    stay-possitive.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń