niedziela, 22 stycznia 2017

ROZCZAROWANIA 2016


Pozytywnych podsumowania ubiegłego roku mamy już za sobą. Czas przejść do tych mniej przyjemnych rzeczy czyli do rozczarowań 2016 roku. Będą to kosmetyki które może nie do końca można nazwać bublami, ale zdecydowanie zawiodły moje oczekiwania. Często jest tak, że słyszymy o danym kosmetyku dużo dobrego, a po jego zakupie cały czar pryska. Przedstawiam Wam pięć największych rozczarowań minionego roku.



CaronLab, Bump Eraiser Triple Acrion Lotion
Szukając sposobów na wrastające włoski natknęłam się na Bump Eraiser. Długo zastanawiałam się nad kupnem, bo balsam do tanich nie należy - płacimy za niego około 70zł! Jak dla mnie to nie jest produkt warty swojej ceny. Owszem, łagodził podrażnienia i nieco spowalniał wzrost włosków, ale jak wrastały tak wrastają. Czy żałuje zakupu? Tak. Zmarnowałam sporo czasu na czekanie na efekty, a w tym czasie mogłabym mieć problem z głowy z pomocą dermatologa.
Na niewielkie problemy z wrastającymi włoskami może się nada, ale jak dla mnie cena i tak jest zbyt wygórowana.



Schwarckopf BC Color Freeze szampon                Szampon sam w sobie nie był zły: był delikatny i nie obciążał włosów, ale nie spełniał swojego podstawowego zadania- nie ochładzał koloru włosów. Dałam 30 zł za profesjonalny szampon, który generalnie z moimi włosami nie zrobił nic. Oczekiwania miałam spore, a efektów się nie doczekałam.





Golden Rose, Liquid Lipstick odcień 11
Te pomadki znalazły się w ulubieńcach roku, więc skąd ich obecność tutaj? Już tłumaczę. Odcień 11 to dla mnie ogromna pomyłka. Kolor sam w sobie zły nie jest, ale to jak wygląda na ustach i w jaki sposób się zjada jest dla mnie nie do zaakceptowania. Jak dziś pamiętam sytuacje gdy zwrócono mi uwagę, że jestem brudna od soku marchewkowego... to nie był sok marchewkowy, moje drogie...Ta pomadka w przeciwieństwie do swoich sióstr zachowuje się karygodnie : słabo kryje, podczas ścierania się jej złote drobinki wybijają się na wierzch i wyglądają bardzo niekorzystnie, a jeśli chcecie nią sobie wyrysować usta to radzę po prostu wybić to sobie z głowy. Jeśli macie ładne, pełne usta niewymagające poprawek i nie przeszkadzają wam złote drobinki to może być produkt dla was, reszcie zdecydowanie odradzam.
Pozostałe kolory są dla mnie cudowne, ale niestety 11 to jakieś nieporozumienie.




Bell HypoAllergenic korektor korygujący pod oczy i do twarzy
Spodziewałam się przynajmniej przyzwoitej jakości, a ten korektor jest bardzo, bardzo słaby. Pod oczami niemiłosiernie się zbiera i nie kryje w takim stopniu jak tego potrzebuje. Na twarzy znika w ekspresowym tempie i ujawnia wszystkie niedoskonałości. Kolor jest całkiem ok, formuła też, ale co z tego jak nie spełnia swoich powinności...






Ardell, pomada do brwi Blonde
Produkt który kosztuje stacjonarnie ok 50 zł, a jest twardy jak kamień. Pomady mają tendencje do wysychania i jestem tego zupełnie świadoma, ale ona od pierwszego użycia jest niemiłosiernie twarda. Według mnie nie po to dajemy za produkt kilkadziesiąt złoty by potem z nim się cackać.





Co Was rozczarowało w minionym roku?


28 komentarzy:

  1. Podziwiam Cię, że trzymałaś do tego podsumowania buble. :D Ja pozbywam się takich jak najszybciej. ;)

    A 11 z Golden Rose u mnie spisuje się świetnie! Jest brązowawa, ma lekkie drobinki, ale na moich ustach dają one metaliczny efekt. I zjada się całkiem równomiernie, po prostu blaknie. Nic się nie ściera, nie znika. Ciekawe od czego to zależy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam żadnego z tych produktow. Chyba na szczęście;)

    OdpowiedzUsuń
  3. znam tylko pomadkę golden rose, którą mam w innym odcieniu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta pomada u mnie sprawdziła się dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musze z nią pokombinować w duecie z Duraline :D

      Usuń
  5. O dziwo nic nie znam :D Czym robisz zdjęcia na bloga?

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam tych produktów :)
    Ostatnio jakoś rzadko trafiam na buble, ale to dlatego, że staranniej dobieram kosmetyki, któych używam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie bardzo rozczarował podkład Clinique Beyond Perfecting niestety :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Na szczęście nie znam tych produktów ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda że ten kolorek szminki taki kiepski w jakości.Bo kolor wygląda fajnie.

    OdpowiedzUsuń
  10. nie miałam do czynienia z żadnym z tych kosmetyków

    OdpowiedzUsuń
  11. Na moje szczęście nie miałam nic z twoich bubli :) u mnie też trochę tych produktów jest ale może sama zrobię osobny wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja z GR miałam jedną pomadkę która była bardzo fajna:)

    OdpowiedzUsuń
  13. też nie lubię korektorów z bell

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja je kiedyś miałam i używałam jako bazę pod cienie;p

      Usuń
    2. Muszę tak spróbować :)

      Usuń
  14. nie znam tych produktów, chociaz kiedys zastanawiałam się nad kupnem pomady do brwi z Blonde, i chyba dobrze, zrobiłam, że tylko się nad nią zastanawiałam :D

    OdpowiedzUsuń
  15. na szczęście z niczym się nie spotkałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Szkoda, że ten balsam się u ciebie nie sprawdził ja miałam z tej firmy ale płyn antybakteryjny i fajnie się sprawdził, pozostałych produktów nie miałam i raczej będę ich unikać :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znam tych kosmetyków, ale na pewno nie sięgne po nie.

    OdpowiedzUsuń
  18. mam ten korektor z bella, ale jeszcze nie używałam.
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam akurat tego koloru pomadki GR, mam inne i je uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Może ta pomada do brwi była źle przechowywana u sprzedawcy, tez bym się zirytowała za taką cenę ;x

    OdpowiedzUsuń

Bardzo miło że wpadłaś. Koniecznie zostaw coś po sobie, a jeśli mnie obserwujesz daj znać a na pewno wpadnę do Ciebie w wolnej chwili.