środa, 28 czerwca 2017

OH OH Blusher, jest czym sie zachwycac?



Jak już można było zauważyć design bloga w ciągu ostatnich dni zdążył się nieco zmienić. Mam nadzieję, że taka odmiana przypadnie Wam do gustu i potraktujecie to jako małe odświeżenie. Koniecznie dajcie znać co o niej myślicie w komentarzu pod tym postem. Dzisiaj jednak nie o tym będę się rozwodzić. Weźmiemy sobie pod lupę róż o intrygującej nazwie- OH OH Blusher od Lovely. Czy róż o takiej nazwie rzeczywiście wywołał u mnie zachwyt?

Zacznijmy tradycyjnie od obietnic producenta:
Lovely róż do policzków OH OH Blusher o kremowej konsystencji. Nadaje subtelny, delikatny kolor różu, którego holograficzna, złota perła mieni się nadając policzkom spektakularny brzoskwiniowy kolor.
Kosmetyk dostaniecie w każdym Rossmannie, a jego cena wynosi około 10 zł za 8ml.

piątek, 23 czerwca 2017

O wielu zastowaniach zelu aloesowego

Jeśli jesteście ze mną już jakiś czas to na pewno wiecie, że żel aloesowy to jest coś co zawsze muszę mieć w zapasie. Aloes trafił do mnie stosunkowo późno ale jak się okazuje w idealnym momencie, gdyż na etapie zmagania się z trądzikiem. Podczas mojej walki miałam dużo okazji by przekonać się o tym jak świetne działanie ma własnie ten składnik kosmetyczny. Jak się jednak okazuje zastosowań aloesu jest mnóstwo stąd też moje stwierdzenie, że powinien się on znaleźć w każdej kosmetyczce. Jeśli jeszcze nie jesteście przekonane do czego mógłby wam posłużyć żel aloesowy, poniżej przedstawię wam kilka propozycji z mojego własnego doświadczenia oraz z pomysłów, które znalazłam w sieci.


poniedziałek, 19 czerwca 2017

Get ready for summer - zadbajmy o stopy

Wielkimi krokami zbliżają się wakacje. Sezon letni jest świetną motywacją do tego, by porządniej zadbać o swoje stopy. Jeszcze nie dawno stopy należały do tej części ciała, która była przeze mnie traktowana po macoszemu. Myślę, że nie byłam w tym sama i znajdzie się wiele kobiet, które raczej nie przykładają dużej wagi do tej partii swojego ciała. Dbamy o włosy, nawilżamy twarz, peelingujemy ciało... a stopy są często zaniedbywane, a w szczególności zimą! Najwyższy czas przygotować się do sezonu letniego. Jak się okazuje utrzymanie stóp w ryzach nie jest takie trudne! Niedawno odkryłam kilka bardzo pomocnych produktów, które sprawdzają się rewelacyjnie i pomagają utrzymać pożądany wygląd stóp w bardzo łatwy sposób. Przedstawiam Wam więc cztery kosmetyki które bardzo fajnie się u mnie sprawdzają.


poniedziałek, 12 czerwca 2017

♥ ULUBIENCY MAJA ♥

Maj minął mi w tempie ekspresowym i nim się obejrzałam mamy prawie połowę czerwca. Na początku chciałam Was przeprosić za moją ostatnią, niemal zerową, aktywność na mediach społecznościowych. Zdecydowanie najbardziej kradnącą mi czas rzeczą jest sesja i wszystkie zaliczenia. Jeśli czytają mnie tu jakieś studentki to na pewno wiedzą jak wygląda koniec semestru. Na szczęście wszystko powoli dobiega już końca i już niedługo będę mogła do Was wrócić. Nie przyszłam Wam tu jednak narzekać, a raczej chciałabym pochwalić co umiliło mi ostatni intensywny miesiąc. Zapraszam więc dalej :)



środa, 31 maja 2017

Prezenty i zakupy z Targów Beauty Days i Konferencji Meet Beauty III

Z Targów Beauty Days i Konferencji Meet Beauty III przywiozłam sporo dobroci. Szczerze powiedziawszy cudem zabrałam się z tym wszystkim do domu. Kosmetyki miałam wszędzie: w torebce, w walizce, a nawet w torbie na laptopa! Nie ma się co dziwić, że niektóre pudełka ucierpiały w podróży jednak na całe szczęście ich zawartość dotarła ze mną cała i zdrowa. Dzisiaj pokaże Wam zawartość toreb które ze sobą przywiozłam. Znajdują się tutaj głównie prezenty ale również moje zakupy, choć nawiasem mówiąc były one dość małe(bo musiałam brać pod uwagę pojemność mojego bagażu). Nie przedłużając więc zabieramy się do szybkiego pokazania co mam, bo lista jest niemała.

Pielegnacja ciala, twarzy i kolorowka:

Ciężko było mi podzielić rzeczy na kategorie gdyż firmy kosmetyczne mają tendencje do produkowania produktów z różnego przedziału zastosowania. Choćby nawet Bielenda produkuje kolorówkę, pielęgnacje do twarzy i ciała. Żeby to wszystko usprawnić całość znajduje się właśnie w tym pierwszym, największym worku. Zaczynajmy !


niedziela, 28 maja 2017

MEET BEAUTY III


Pobudka w sobotę rano o godzinie trzeciej może oznaczać tylko jedno... wyjazd do Warszawy na Meet Beauty III i Targi Beauty Days. Spakowana w najbardziej minimalistyczny bagaż wyruszam z Krakowskiego Dworca Głównego do Warszawy Zachodniej. Weekend pełen wrażeń minął mi bardzo szybko jakby był co najwyżej jednym dniem.Wzbogacona o nowe umiejętności, produkty i nawiązane znajomości przychodzę opowiedzieć Wam jak spędziłam ostatni weekend w Nadarzynie koło Warszawy.

poniedziałek, 22 maja 2017

Moja walka z tradzikiem- efekty i rady

Epizody trądziku zdarzały się dość rzadko w moim życiu. Początkowo, w wieku około 14/15 lat, pojawił się dość łagodny przebieg trądziku młodzieńczego który z czasem przeminął nie pozostawiając po sobie śladu. Około rok lub dwa temu moja skóra stała się bardziej problematyczna, ale poza sporadycznymi wypryskami kończyło się na irytujących zaskórnikach. Chcę wam uświadomić, że same zaskórniki to też jest trądzik, ale w łagodnej formie. Typowy trądzik dorosłych dopadł mnie pod koniec ubiegłego roku (około października). Moja skóra po przeprowadzce do innego miasta oszalała. Na pewno było dużo czynników które wywołały tak ogromny wysyp- choćby nawet stres, zmiana wody i zmiana powietrza na dużo bardziej zanieczyszczone. Na początku uciekałam do typowo kosmetycznych rozwiązań: peelingi, maseczki, sera, kremy na skórę problematyczną, oleje itd. Problem jednak trwał i trwał. Osobom, które przechodziły lub przechodzą trądzik chyba nie muszę tłumaczyć jak bardzo negatywnie wpływa to na nasze samopoczucie. Myślę, że kobiety dużo gorzej znoszą tego typu choroby, bo z góry wymaga się od nich bycia idealnym i jakiekolwiek mankamenty często spotykają się z krytyką i oskarżeniem o zaniedbanie siebie. Bardzo przykre są również komentarze ze strony środowiska oraz fakt, że wychodzenie bez makijażu staje się bardzo niekomfortowe i niesie za sobą spore ryzyko powstawania przebarwień.


środa, 17 maja 2017

Wosk Peony od Yankee Candle

Sezon komunii i wesel w pełni. Maj zawsze kojarzył mi się z rozkwitem piwonii, których aromat unosił się w ogrodzie. Stąd też obecny miesiąc nie mógł obyć się bez piwoniowego akcentu. W tym roku niestety nie mam do nich dostępu w wersji żywej więc postanowiłam pocieszyć się woskiem zapachowym. Swoją drogą woski są dla mnie fajną odskocznią gdy mam zabiegany dzień. Jak można zauważyć po mojej aktywności, ostatnio mam dość intensywny okres w życiu.(mam nadzieje, że bardzo nie macie mi tego za złe :() Jak pewnie niektóre z was mogły zauważyć postanowiłam przygarnąć małego kota. Wbrew pozorom taki urwis wymaga bardzo dużo uwagi i czasu.
Nie odbiegając od tematu przejdźmy więc do samego wosku bo to o nim jest post.

czwartek, 11 maja 2017

ROSSMANNOWA PROMOCJA -49% i -55%


Od ostatnich promocji w Rossmannie minęło już trochę czasu więc postanowiłam pokazać wam co udało mi się kupić oraz po krótce opowiedzieć co myślę o tego typu akcjach. Nie będzie to łatwy temat ale myślę, że osób myślących podobnie jak ja jest sporo. Emocje już opadły więc na spokojnie podejdziemy sobie do tematu, ale na początek pokażę wam co kupiłam.

sobota, 6 maja 2017

♥ ULUBIENCY KWIETNIA ♥


Kolejny miesiąc za nami. Mam wrażenie, że im jest cieplej tym czas przyśpiesza i dzieje się u mnie coraz więcej. Ulubieńcy są takim momentem w którym na chwilę się zatrzymuję i przeglądam swoją toaletkę próbując wyłapać to co umilało mi dany miesiąc. Moje selekcje raczej nie trwają długo, bo produkty które skradły moje serce wręcz same krzyczą do mnie z półek. Zauważyłam jednak, że coraz krótsze robią się te posty co może oznaczać tylko jedno - zrobiłam się bardziej krytyczna. Nie przedłużając przedstawiam wam kilku ulubieńców kwietnia.

niedziela, 30 kwietnia 2017

Koreanski krem BB i reacja love and hate

Do napisania tego posta zabierałam się niewyobrażalnie długo - około rok. Dokładnie w wakacje upolowałam- bo inaczej tego nie można nazwać, zważając na dostępność tego produktu w tamtym czasie- jedną z rzeczy znajdującą się na mojej liście 'chciejstw'. Mowa o koreańskim kremie BB od It's skin Babyface silky dla cery tłustej i mieszanej. Przez cały czas stosowania moje odczucia były bardzo skrajne i dość szybko się zmieniały. Raz go uwielbiałam, raz nienawidziłam. Dziś zmobilizowałam się do zebrania wszystkich moich przemyśleń, które pojawiły się podczas zużywania dwóch egzemplarzy tego kremu. Moja opinia nie jest jasno określona, ale myślę że dalsza lektura tego posta wyjaśni wam dlaczego.

niedziela, 23 kwietnia 2017

3 x NIE w Rossmannie


Trwają promocje Rossmannowe. Tłumy w drogerii i świadomość zaoszczędzenia ponad połowy budźetu na kosmetykach czasami potrafi otumaniać. Osobiście tegoroczna Rosmannowa akcja mnie przerosła gdy zobaczyłam kolejki przy szafach kosmetycznych. Stąd też zakupy u mnie były w tym roku bardzo skromne. Nie odbiegając od tematu chciałabym przedstawić wam trzy pozycje, których nie polecam z Rossmanna ... nawet na promocji. Nie dajcie się naciąć!

piątek, 21 kwietnia 2017

O niedocenianym olejku slów kilka...

Fenomenalne działanie olejów poznałam już około rok temu. Od tego czasu są one stałym elementem mojej pielęgnacji. Przez ubiegłe miesiące przewijały się one na bardzo różne sposoby zaczynając od domowego olejku myjącego a kończąc na serum na końcówki włosów. Nie ukrywam również, że zajęły one stałe miejsce w mojej kuchni (a kokosowy to już szczególnie!).O olejach na szczęście robi się coraz głośniej więc też coraz częściej po nie sięgamy. Odchodzi się już od stereotypowego myślenia, że oleje nie nadają się do cer problematycznych i tłustych.Wybór olejów mamy na prawdę spory i absolutnie każdy znajdzie coś dla siebie. Doskonale znanymi i popularyzowanymi przez firmy kosmetyczne są między innymi : olej arganowy, jojoba, kokosowy i rycynowy. Dziś chciałam wam przedstawić olej który według mnie jest bardzo niedoceniany, a mógłby znaleźć zastosowanie u niejednej z nas.

piątek, 14 kwietnia 2017

Rozczarowanie ostatnich miesiecy- szczotka TT

O szczotkach Tangle Teezer zrobiło się głośno już bardzo dawno temu. Nie ma chyba osoby która by nie miała w rękach lub nie próbowała słynnego modelu Salon Elite czyli najbardziej klasycznej szczotki od TT, która miała za zadanie radzić sobie z rozczesywaniem nawet najbardziej poplątanych włosów. Na rynku zaczęło się pojawiać coraz więcej wariantów kolorystycznych i kolekcji takich jak ostatnia flamingowa. Następnie TT poszerzył swoje grono odbiorców dedykując słynne szczotki dla mężczyzn, dla cienkich i kręconych włosów i tworząc nowe modele. Zaraz po Salon Elite szał przeniósł się na wersje kompaktowe, których szczerze mówiąc wielką zwolenniczką nie jestem. Nie mniej jednak takim oto sposobem firma TT z hukiem wkroczyła na nasz rynek i teraz ich szczotki dostaniemy praktycznie wszędzie.


Z wersji Salon Elite byłam bardzo zadowolona bo świetnie radziła sobie z rozczesywaniem moich włosów po myciu lub w trakcie dnia. Nawet nie wiecie jaki szok przeżyłam kiedy zapomniałam TT ze sobą i byłam zmuszona używać zwykłej szczotki. Brrr! Apetyt jednak rośnie w miarę jedzenia i po około roku zaczęłam zastanawiać się nad czymś większym. Same rozumiecie: posiadanie długich, gęstych i łatwo plątających się włosów nie jest łatwą sprawą. Tradycyjny Tangle Teezer sprawdzał się fajnie ale ciekawość wzięła górę, jak to u kobiet bywa, i ostatecznie pod choinką znalazłam szczotkę- Tangle Teezer Blow Styling.

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Powiew wiosny - Red Raspberry YC

Przeglądają ostatnie wpisy zorientowałam się, że cały marzec upłynął mi bez żadnego konkretnego wosku zapachowego. Nie ukrywam, że wiosna trochę mnie zaskoczyła jeśli by popatrzeć na zasób moich wosków. Spora część moich zapasów to głównie zimowe zapachy, które na szczęście są już na wykończeniu. Nie mniej jednak wiosenna aura pchnęła mnie do zakupu nowego wosku od Yankee Candle o prostej nazwie Red Raspberry. Nie przedłużając przejdźmy do opisu.

sobota, 8 kwietnia 2017

Velvetowe pomadki z Eveline

Matowe usta to coś co towarzyszy mi praktycznie każdego dnia. Nie ma chyba matowej pomadki koło, której potrafiłabym przejść obojętnie. Najchętniej przygarnęłabym wszystkie obecne na rynku choćby z czystej ciekawości. Dzisiaj post o produkcie, który bardzo długo czekał na swoją recenzję. Miałam go już kilka dobrych miesięcy i zdążyłam sobie wyrobić na jego temat ostateczną opinię. Przejdźmy więc do recenzji velvetowych pomadek z Eveline.

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

FAKTY I MITY o opalaniu


   Nadeszła wiosna, a to oznacza, że będzie już tylko cieplej. Sezon letni nadchodzi coraz większymi krokami a wraz z nim pojawia się coraz więcej promieni słonecznych. Już niedługo wrzucimy na siebie lżejsze ubrania i ruszymy nad wodę lub w teren złapać trochę ciepła.
Postanowiłam przygotować dla was post dotyczący opalania i promieni UV w którym obalę kilka mitów i wskażę kilka faktów istotnych w tej kwestii. Warto wiedzieć z czym tak na prawdę to się 'je' i jak to wygląda ze strony zdrowotnej. W internecie i na rynku kosmetycznym informacji na ten temat jest sporo, a nie wszystkie są do końca prawdziwe. Taka dawka wiedzy na pewno się wam przyda.

czwartek, 30 marca 2017

♥ ULUBIENCY MARCA ♥ Holika Holika Nacomi


Witajcie w ten piękny, wiosenny dzień!
Mam nadzieję, że humor i pogoda dopisują Wam dzisiaj tak jak mi. Dziś obudziła mnie cudowna informacja z zaproszeniem na Meet Beauty. Jestem okropnie podekscytowana i już nie mogę się doczekać Majowego weekendu w Warszawie! Mam nadzieję, że uda mi się spotkać większość znajomych twarzy z blogosfery:)
Skoro już podzieliłam się z wami tą nowiną przejdźmy do podsumowania marca. Muszę wam powiedzieć, że ten miesiąc minął mi całkiem przyjemnie i przy okazji odmienił moją pielęgnację o 180 stopni, jak już wam pisałam tutaj (klik). Pielęgnajcyjnie znalazłam bardzo dużo rewelacyjnych perełek które zdecydowanie mają tutaj przewagę. Zapraszam was więc dalej ...

niedziela, 26 marca 2017

Wieczorna rutyna- wiosenna aktualizacja


Ubiegły miesiąc otworzył mi oczy. Moja pielęgnacja zmieniła się o 180 stopni po krótkiej konsultacji z panią kosmetolog. Niestety poprzednie leczenie dermatologiczne okazało się kompletnym niewypałem i pozostawiło moją skórę w okropnym stanie. Powoli udaje mi się przywracać ją do ładu stąd też moja pielęgnacja wygląda trochę inaczej niż wcześniej. Zrozumiałam, że tak na prawdę przez cały czas nieświadomie walczyłam z moją skórą zamiast jej pomagać. Byłam święcie przekonana, że mam cerę problematyczną i pani dermatolog bez zająknięcia stwierdziła, że zmagam się z trądzikiem. No nie do końca. Moja cera jest miejscami bardzo wrażliwa więc na przepisane leki zareagowała agresywnie, ale to już temat na inny post. Przejdźmy więc do pielęgnacji. Wraz z nadejściem wiosny zrobiło się u mnie bardzo zielono... :)

środa, 22 marca 2017

NIE rob tego swoim pedzlom


Pędzle to w większości przypadków inwestycja na lata. Większość z nas nie wyobraża sobie codziennego makijażu bez użycia choćby jednego pędzla. Osobiście ciężko byłoby mi sobie poradzić bez skośnego pędzelka i pędzla do blendowania. Resztę potrafię obejść na przykład 'oszukując' gąbeczkami lub pomagając sobie palcami, By pędzle służyły nam długo musimy o nie odpowiednio dbać. Dzisiaj skupimy się na kilku błędach, które mogą przytrafić się każdej z nas, a nasze pędzle na pewno się z nich nie ucieszą..

sobota, 18 marca 2017

Pierwsza paleta magnetyczna Inglot - swatche

   Inglot to zdecydowanie nasza polska duma. Przed zakupem cieni miałam już kilka kosmetyków z tej firmy ale skomponowanie własnej palety chodziło za mną już dłuższy czas po głowie. Ostatnio udało mi się spełnić tą pozycje z wishlisty i wybrałam się na stoisko Inglota. W ostatnich ulubieńcach (klik) wspomniałam Wam o cieniach z Inglota z serii What a spice! Dziś postanowiłam wam pokazać wszystkie sześć cieni, które zakupiłam w ostatnim miesiącu wraz z ich swatchami oraz opinią. Wszystkich zaciekawionych zapraszam dalej.



wtorek, 14 marca 2017

Nie lubimy zóltego - czyli niezbednik blondynki



Jeśli jesteście posiadaczkami blond włosów lub kiedykolwiek takowe miałyście to na pewno spotkałyście się z problemem pojawiającego się żółtego pigmentu. Większość z nas uważa to za zjawisko niepożądane ( w tym ja) więc nieustannie szukamy sposobów na pozbycie się niechcianego odcienia z włosów. Nie wiem jak wam, ale mi nie bardzo uśmiecha się częste odświeżanie koloru farbą więc zmuszona byłam poszukać jakiejś domowej alternatywy... I znalazłam! Przedstawiam wam mojego włosowego przyjaciela.

niedziela, 12 marca 2017

W kolorach nude - Paleta W7 IN THE NUDE

   Kolory nude są bardzo bezpieczną opcją i myślę, że każda maniaczka makijażu powinna w swojej kolekcji mieć choćby kilka cieni nadających się do dziennego, lekkiego makijażu. Osobiście jestem dość słabym przykładem lekkich makijaży na co dzień, ale wiadomo, nie zawsze jest okazja i dzień w którym możemy sobie poszaleć. Palety z nudziakowymi kolorami to świetna opcja również dla początkujących i idąc tym tokiem myślenia kilka lat temu kupiłam swoją pierwszą paletę mocno 'inspirowaną' słynną Naked 3 - IN THE NUDE W7. Jakie wyrobiłam sobie zdanie o niej w ciągu prawie dwóch lat?


niedziela, 5 marca 2017

♥ ULUBIENCY LUTEGO ♥ INGLOT MAC MUR SEMILAC NYX


  Luty już za nami. Na całe szczęście wreszcie pojawiają się jakieś przebłyski słońca i od razu bardziej chce się żyć. Luty był można powiedzieć miesiącem przełomu. Zmieniłam trochę patrzenie na swoją pielęgnację i wydobyłam kilku ulubieńców, którzy przewijali się przez kilka ostatnich miesięcy, ale dziwnym trafem jeszcze nie zasłużyli sobie na swoje pięć minut sławy. W lutym spojrzałam na moją skórę trochę inaczej i postanowiłam zacząć słuchać jej potrzeb. Podsumujmy więc perełki, które trafiły w moje ręce w tym miesiącu.

wtorek, 28 lutego 2017

Wosk F&F Chocolate

  
Ostatnio w Tesco pojawiły się woski zapachowe wypuszczone przez F&F, Jak pewnie wiecie, od jakiegoś czasu zakochałam się w woskach i uwielbiam umilać sobie nimi wolne chwile. Dla mnie nie ma nic lepszego jak wieczór w otoczeniu ognia i pięknego zapachu. Mój wybór padał jak dotąd na Yankee Candle, które miałam już w kilku wariantach zapachowych. F&F jak na razie wypuścił jedynie dwa i jednym z nich jest czekolada. Jako, że czekoladę w każdej postaci uwielbiam nie mogłam przejść obojętnie koło tego zapachu. Jak myślicie. sprawdził się?

niedziela, 26 lutego 2017

Zakupy Aliexpress


Aliexpress to miejsce, w którym znajdziemy praktycznie wszystko za przysłowiową złotówkę. Miejsce, które budzi mnóstwo kontrowersji, ale nadal stale przyciąga nowe osoby. Nic dziwnego, że zainteresowanie jest spore bo wybór mamy na prawdę ogromny: od akcesoriów urodowych, po kosmetyki, akcesoria wnętrzarskie, elektronikę, odzież, a kończąc na wystrojach wesel.
Ostatnio pisałam o pędzlach, które zamówiłam na Aliexpressie (klik). Idąc za ciosem postanowiłam pokazać wam resztę moich zakupów.

wtorek, 21 lutego 2017

Pedzle z Aliexpress


Jakiś czas temu zaczęłam swoją przygodę z Aliexpress i zamówiłam kilka kosmetycznych gadżetów. Jak pewnie większość z was bardzo ciekawi mnie jakość produktów sprzedawanych w tak śmiesznie niskiej cenie. Minusem tego typu zakupów jest oczywiście to, że dokładnie nie wiemy co trafi w nasze ręce oraz sam czas oczekiwania, który czasami ciągnie się niemiłosiernie. Tak też było w tym przypadku- pędzle przyszły do mnie po ok 2 miesiącach. Czy było warto?

niedziela, 19 lutego 2017

Makijazowy must have


    Kolorówka co jakiś czas się u mnie zmienia. Lubię testować nowe produkty i porównywać je z tymi które już mam. Są jednak takie etapy, a właściwie kosmetyki, które niezależnie od wykonywanego makijażu pozostają te same. To 3 podstawowe elementy mojej porannej makijażowej rutyny bez której nie potrafię wyobrazić sobie dnia. Nie ma znaczenia czy stawiam na delikatny look czy chce się bardziej pobawić makijażem... te kosmetyki są po prostu nieodłączne.

środa, 15 lutego 2017

Moja pierwsza paletka MUR- I Heart Chocolate Hit czy kit?

Jestem maniaczką czekolady w każdej postaci. Jakiś czas temu trafiła do mnie pierwsza czekoladowa paletka z Makeup Revolution- I Heart Chocolate. Cieni chyba nie muszę chyba nikomu przedstawiać bo cała blogosfera i youtube pęka w szwach od recenzji tej serii MURu. Nikomu też nie muszę mówić czym inspirowane są te cienie. Nie mniej jednak tańsze nie zawsze znaczy gorsze i warto się jej bliżej przyjrzeć. Jesteście ciekawe czy cała otoczka czekoladowych paletek to HIT czy KIT?
Zapraszam Was dalej na moje pierwsze wrażenia i swatche.

sobota, 11 lutego 2017

Tolpa SIMPLY zel-peeling wersja zielona

Ostatnio w Biedronkach pojawiła się nowa seria kosmetyków Tołpa Simply. Znajdziemy w niej kosmetyki dedykowane do cery suchej (seria czerwona), wrażliwej (seria niebieska) i tłustej, mieszanej i normalnej (seria zielona). Z racji tego, że obecnie zmagam się z trądzikiem mój wybór padł na ostatnią serię i zaopatrzyłam się w żel- peeling oczyszczający do mycia twarzy. Jesteście ciekawe jak poradził sobie u mnie?

poniedziałek, 6 lutego 2017

NIEkosmetyczni ulubiency stycznia




Ostatnio wpadł mi do głowy pomysł by zamiast projektu denko wstawić niekosmetycznych ulubieńców miesiąca. W tym poście opisałam kilka rzeczy, które umilały mi miniony miesiąc, ale tym razem pomijając same kosmetyki. Mam nadzieję, że taka forma podsumowania miesiąca przypadnie Wam do gustu i w komentarzach podzielicie się swoimi ulubieńcami. Zapraszam Was więc dalej:)

piątek, 3 lutego 2017

Najgorszy plyn micelarny

Płynów micelarnych miałam już w swoim życiu sporo. Wypróbowałam już wszystkie z Garniera, przewijały się micele Mixy, Biolavenu, Sylveco, Evree i innych znanych lub mniej znanych firm kosmetycznych. Większość z nich wypadała poprawnie. Owszem były lepsze i gorsze przypadki, ale ostatnio trafiłam na wyjątkowo beznadziejny micel który najchętniej wyleje, bo raczej nikomu on się nie przyda. Jesteście ciekawe jaki płyn aż tak bardzo mnie zawiódł?


sobota, 28 stycznia 2017

♥ ULUBIENCY STYCZNIA ♥



Styczeń dobiega końca. Nadszedł wreszcie moment by odetchnąć po egzaminach i trochę się odstresować. W Styczniu w moje ręce wpadło całkiem sporo kolorówki. Postanowiłam wstrzymać się trochę z eksperymentami pielęgnacyjnymi w kwestii twarzy i zaufać dawnym, sprawdzonym metodom przywracania twarzy do pożądanego stanu. W wyniku tego mogłam wreszcie skupić się na kosmetykach kolorowych i pozwolić sobie na małe buszowanie po drogeriach. Noworocznych ulubieńców zaczynamy więc od kilku bardzo dobrych perełek z drogerii stacjonarnych.

niedziela, 22 stycznia 2017

ROZCZAROWANIA 2016


Pozytywnych podsumowania ubiegłego roku mamy już za sobą. Czas przejść do tych mniej przyjemnych rzeczy czyli do rozczarowań 2016 roku. Będą to kosmetyki które może nie do końca można nazwać bublami, ale zdecydowanie zawiodły moje oczekiwania. Często jest tak, że słyszymy o danym kosmetyku dużo dobrego, a po jego zakupie cały czar pryska. Przedstawiam Wam pięć największych rozczarowań minionego roku.

poniedziałek, 16 stycznia 2017

♥ Ulubiency 2016 - Pielegnacja ♥

Ubiegły rok był u mnie przełomowy pod względem pielęgnacji. Nigdy wcześniej nie poświęcałam jej zbytnio uwagi ani czasu. Aż wstyd się przyznać, ale moja pielęgnacja twarzy ograniczała się jedynie do demakijażu, który (o zgrozo!) nie zawsze był dokładny.
Cóż, każdy uczy się na własnych błędach i bardzo ciesze się, że ten okres czasu mam już za sobą.
Mimo mojego uwielbienia do kolorówki mam wrażenie, że w tym roku więcej środków przeznaczyłam na pielęgnacje. Moje wymagania stale rosły i nieustannie szukałam kosmetyków które bardziej polubią się z moją skórą. I oto są... najlepsi z najlepszych roku 2016 z kategorii pielęgnacja.


piątek, 13 stycznia 2017

Nowosci w kosmetyczce - styczen


W ostatnim czasie w moje ręcę trafiło całkiem sporo kosmetyków i akcesoriów kosmetycznych. Było to spowodowane dłuższym wolnym, które dało mi możliwość uzupełnienia zapasów i odwiedzenia drogerii do których na co dzień nie mam dostępu (jak np. Natura) oraz świętami które owocowały bardzo przyjemnymi prezentami. Bliscy bardzo dobrze wiedzą jak trafić z prezentem ;)
Przejdźmy więc do szybkich pierwszych wrażeń mojej małej, wesołej gromadki.

niedziela, 8 stycznia 2017

♥ Ulubiency 2016 - kolorowka ♥


Nie ukrywam, że jestem ogromną maniaczką kosmetyków kolorowych. Ubiegły rok pozwolił mi rozwinąć skrzydła w tej dziedzinie. Moje umiejętności skoczyły w górę, a wraz z nimi oczekiwania. Coraz bardziej zagłębiałam się w kosmetyki do makijażu szukając lepszych jakościowo produktów. W związku z tym, że wkroczyliśmy w Nowy Rok przygotowałam dla Was zbiorowych ulubieńców całego minionego roku 2016. Dziś podsumujemy sobie kolorówkę i akcesoria do makijażu. Zapraszam dalej

wtorek, 3 stycznia 2017

Ulubiony produkt do konturowania roku 2016

Witam Was w Nowym Roku! Niezmiernie się cieszę, że wreszcie mogę coś dla Was napisać. Ta chwilowa nieobecność dawała mi o sobie znać. Końcówka roku przyniosła mi kilka niespodziewanych sytuacji, które pochłonęły sporo mojego wolnego czasu, ale na szczęście pełna zapału i motywacji już do Was wracam. Z racji tego, że nadal jestem w rozjeździe ulubieńców 2016 musimy trochę odwlec w czasie, ale spokojnie to tylko kwestia czasu. Dziś opowiem Wam o moim ulubionym kosmetyku do konturowania, a właściwie firmie. Przez cały ubiegły rok na mojej twarzy gościły właśnie produkty tej firmy.

Bardzo miło że wpadłaś. Koniecznie zostaw coś po sobie, a jeśli mnie obserwujesz daj znać a na pewno wpadnę do Ciebie w wolnej chwili.