piątek, 16 grudnia 2016

NOWE KOLORY GOLDEN ROSE LONGSTAY LIQUID MATTE + moja kolekcja


Golden Rose lubi po cichu knuć dla nas niespodzianki kiedy nawet się ich nie spodziewamy. Pamiętam jak chyba jako pierwsza wstawiłam informacje o tych pomadkach w blogsferze i wywołałam spore zamieszanie. Dzisiaj przychodzę z kolejną nowiną. Kolekcja Golden Rose Longstay Liquid Matte sie powiększyła! Dotychczas do wyboru miałyśmy 12 kolorów: zaczynając od nudziaków, przechodząc przez intensywne róże, odcienie czerwieni, słynną 10- czyli trupi kolor, a kończąc na dwóch kolorkach z drobinkami. Teraz do gry dołącza 5 przepięknych odcieni. Jesteście ciekawe?

Do kolekcji doszły 3 nudziaki i 2 odcienie czerwieni. Myślę, że nudowe odcienie skradną serce nie jednej z Was. Można powiedzieć, że są one kontynuacją 1 i 11 z tym, że nie mają drobinek. Osobiście bardzo lubię takie kolory ale w sztucznym świetle trudno było się zdecydować. Stąd też wybór padł na piękny burgundowo- winny kolor z nowej kolekcji. Przejdźmy więc do prezentacji nowości i mojej skromnej gromadki.




Odcien nr 15 (nowy)


Na zdjęciach ze strony producenta wygląda on bardziej jak śliwka jednak w rzeczywistości jest to piękne głębokie bordo. Już długo szukałam takiego matowego koloru; pomadki i kredki nie dawały mi takiego efektu jak chciałam, a do tego lubiły bardzo nierównomiernie się nakładać. Z kolei odcień 12 był śliczny ale miał drobinki. Kolor 15 to dla mnie ideał. Świetna trwałość, pełne pokrycie za jednym pociągnięciem i aksamitny wygląd na ustach, Coś pięknego!

Odcien nr 5

Uwiódł mnie jesienną porą. Widziałam go na kilku blogach i nieustannie krzyczał do mnie ''kup mnie!''. No i wreszcie u mnie jest! Przepiękna, głęboka i kobieca śliwka. Na ustach wypada u mnie ciemniej, ale wcale mi to nie przeszkadza.


Odcien nr 10

Zdecydowany mój faworyt jeśli chodzi o niecodzienne kolory. Dla chłodnych typów urody będzie idealny... przy ciepłych należy uważać. Ja jestem zakochana w tym kolorze. Dla mnie jego trwałość jest świetna, a sposób w jaki się zjada bardzo kontrolowany i estetyczny.

Odcien nr 11

Dla mnie totalny niewypał. Jak na początku byłam zachwycona, bo kolor rzeczywiście jest śliczny to teraz jakoś rzadko go używam. Wszystko za sprawą tych nieszczęsnych drobinek, które się wybijają po chwili noszenia na pierwszy plan, a krycie samego koloru jest dość słabe (jak widać na zdjęciach). Jeśli chcecie sobie tą pomadką wyrysować usta to nie jest to najlepszy pomysł. Każde 'oszustwa' ujawnią się gdy pomadka zacznie się zjadać i zamiast efektu pełnych ust uzyskamy efekt ' piłam przed chwilą sok marchewkowy', nie żartuje...

























Podsumowując: pomadki są jak najbardziej godne uwagi. Wszystkie dają zdecydowane, matowe wykończenie, ale przy tym nie doprowadzają naszych ust do stanu krytycznego. Gama kolorystyczna jest dla mnie za mała- te pomadki są tak świetne, że z niecierpliwością będę czekać na więcej np. na brązy i szarości. Dla zwykłych śmiertelniczek myślę, że bez problemu się coś znajdzie :) Jak dla mnie najlepsze matowe pomadki na rynku w tak niskiej cenie!




Wpadl Wam konkretny odcien w oko?

Lubicie plynne pomadki?

21 komentarzy:

  1. ogladalam je tylko ale nie powiem - kuszą :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam i uwielbiam :D Świetnie trzyma się na ustach nawet w trakcie i po posiłku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mogę się doczekać, aż je zobaczę na żywo:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mi się podoba kolor o numerze 5.

    OdpowiedzUsuń
  5. Idealne odcienie właśnie czekałam na takie ;) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Odcienie niby nowe, ale podobne do tego co już jest. Widząc nowosci na stronie myslalam, ze po prostu im sie cos pomylilo w systemie i skopiowali kilka razy te same odcienie :D
    Niemniej bardzo lubię te pomadki, a nr 5 to moj ulubieniec :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gdybym miała wybrać to między kolorem 5 i 15 ale musiałabym zobaczyć jak wyglądają na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne nowe kolory, ja mam jedną tą pomadkę ale nie planuję zakupu kolejnych ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jeszcze tych pomadek nie miałam, ale koniecznie muszę się na jakąś skusić.
    Pozdrawiam,
    Rose♥

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawe kolorki ale jednak raczej nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kuszą, takie jesienne barwy.

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne te kolory! Uwielbian tą firmę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten kolor numer 10 troszkę przypomina mi Lime Crime kolor Cement. Chętnie go kupię.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja mam numerek 1 i 10 ale pewnie skuszę się na więcej, zachęciłaś mnie tyym numerkiem 15

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam 4 kolory z tej serii : 01, 03, 05 i 10
    Nie odpowiadają mi używane samodzielnie ale mieszam je z błyszczykami i/lub klasycznymi pomadkami kremowymi i takie połączenie mi odpowiada - mix jest trwały ale komfortowy na ustach.
    Muszę KONIECZNIE zobaczyć te nowe nudziaki bo z pierwszej kolekcji tak naprawdę nie było prawdziwego nude.

    OdpowiedzUsuń