środa, 9 listopada 2016

Jak pachna swiezo scięte róze? wosk Yankee Candle

Chyba nie tylko ja tęsknię za ciepłymi promieniami słońca. Krótsze dni, zimne wieczory i ogólna senna atmosfera aż prosi o nadejście wiosny. Do tego niestety prędko nie jest, ale możemy przecież zafundować sobie małą dawkę wiosennego powiewu w postaci świec, patyczków zapachowych lub wosków. Dziś opowiem wam o tej ostatniej opcji, a konkretnie o zapachu świeżo ściętych róż, który podsuwa nam Yankee Candle.


Fresh Cut Roses Yankee Candle


linia zapachowa: kwiatowa
wyczuwalne aromaty: świeżo ścięte róże

Chyba nikogo nie dziwi, że właścicielka bloga z różą w nazwie postanowiła przetestować właśnie ten wosk. Zapach samej tartaletki jest intensywny, dość duszący i mocno różany (niektórym może kojarzyć się z odświeżaczem powietrza). Jeśli kiedykolwiek miałyście czystą wodę różaną to to jest dokładnie ten zapach, tylko mocniej skoncentrowany. Po zapaleniu według mnie zachowuje się nieco dziwnie. Zapach szaleje z intensywnością: ma początku lubi być dość męczący, a po krótkiej chwili aromat się ulatnia. Przebywając w pomieszczeniu w którym palimy Fresh Cut Roses aromat całkowicie zanika. Można powiedzieć, że jedynie nadaje lekką chmurkę i jego wyczucie jest minimalne. Ponadto jak na Yankee zapach tego wosku ucieka bardzo szybko. Mam wrażenie, że sam aromat jest chemiczny przez co nie do końca trafia w moje upodobania. Jeśli mam być szczera trochę się z nim męczę i raczej nie sięgnę po niego ponownie.





Jakie zapachy polecacie na zime?
Znacie woski Yankee Candle?

20 komentarzy:

  1. Szkoda ze ci się nie sprawdził , chciałabym mieć świece o zapachu róż ale nie jakimś chemicznym tylko zwykłych róż.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio kupiłam pierwszą świeczkę YC, ale zapach jest jakoś słabo wyczuwalny.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj nie kupię raczej go, myślałam że inaczej wypadnie

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, bo ja akurat lubię tego typu zapachy, ale nie mam zamiaru się męczyć :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę zrobić zamówienie z tymi woskami, na pewno skuszę się na korzenne zapachy :) Ten różany będę omijała!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam ochotę na jakiś korzenny zapach <3

      Usuń
  6. ja teraz przerzuciłam się na olejki, dużo lepiej mi służą :) tzn są moim zdaniem "żywsze" trwalsze i mocniejsze no i oczywiście bardziej wydajne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ale ja trochę zraziłam się do olejków ostatnio ;(

      Usuń
  7. ja uwielbiam zapach Lemon Lavender, ale nie każdy lubi zapach lawendy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam lubię więc pewnie niedługo go przygarnę :))

      Usuń
  8. Kurcze szkoda, że jest troszkę męczący :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam ten zapach, ale wiem, że nie jest on dla każdego - wielu osobom kojarzy się ze starą wodą po kwiatach :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Akurat za różanym zapachem nie przepadam, więc zapach kompletnie nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  11. To musi być niesamowicie piękny zapach:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie przepadam za woskami, ale zapach musi być cudowny :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo miło że wpadłaś. Koniecznie zostaw coś po sobie, a jeśli mnie obserwujesz daj znać a na pewno wpadnę do Ciebie w wolnej chwili.