środa, 5 października 2016

DENKO WRZESIEN

We wrześniu pomiędzy milionami spraw do załatwienia i przeprowadzką przewinęło mi się całkiem sporo kosmetyków. Czas podsumować zużycia pierwszego jesiennego miesiąca. Tradycyjnie każdy produkt ma przydzielony kolor:

kupię ponownie
nie kupię ponownie
może kupię ponownie

Kosmetyki do ciala



BeBeauty Cherry Clossom kojąca sól do kąpieli
Sól w bardzo korzystnej cenie. Uwielbiam zapach wiśni więc ten wariant zapachowy przypadł mi do gustu. Niebawem pewnie znów wrzucę do koszyka.

Lirene Brzoskwiniowy Peeling regenerujacy
Peeling nie był zły. Miał fajny wakacyjny zapach i kolor. Pod koniec niestety nieco dziwnie pachniał przez co podchodzę do niego teraz z dystansem.

Gilette Satin Care + Olay Vanilla Dream pianka do golenia
Pianka którą uwielbiam. Jest to już moje kolejne opakowanie i zdecydowanie kupie ponownie. Zapach jest świetny, jeśli jednak nie lubicie waniliowych kosmetyków to odradzam.

Isana Almond Dream kremowy olejek do kąpieli
Zazwyczaj nie przykładałam uwagi do tak prostych kosmetyków jak np. żel pod prysznic.
Zachęcona rekomendacją shewolf wrzuciłam ten produkt do koszyka i w sumie się nie zawiodłam. Nie będę ukrywać, że fanką migdałów jestem i ten zapach zdecydowanie przypadł mi do gustu. 

Isana Young Vintage Fashion Limited Edition żel pod prysznic
Z początku byłam bardzo zaintrygowana tym zapachem, na dłuższą metę był jednak nieco uciążliwy.

Yope Mydło wanilia i cynamon - próbka
Mimo, że cena może trochę odstraszać to osobiście zakochałam się w tym mydełku i mam już pełną wersję.

Venita Artic Natural Care krem do rąk
Nie wiem co mnie podkusiło by kupić ten krem. Mimo żmudnych prób nie potrafiłam się z nim zaprzyjaźnić. Zostawiał uciążliwą lepką warstwę. Finalnie minęła jego ważność, a kosmetyk dalej został,,,


Pielegnacja włosów




Garnier Fructis Oil Repair 3 odżywka do włosów
Odżywki tego pokroju generalnie dużo z moimi włosami nie robią, ale w gruncie rzeczy zła nie była. Pewnie kiedyś do niej wrócę.

Garnier Fructis Goodbye Damage odżywka do włosów
Tą odżywkę lubię bardziej niż wyżej opisany wariant. Może do sentyment, to w czasach gdy miałam bardzo zniszczone włosy uratowała mi tyłek.

L'biotica Silk&Shine Ekspress mask odżywka
Do L'bioticy mam dość mieszane uczucia. Po pierwsze denerwuje mnie fakt, że na opakowaniu nie ma składu, a po drugie jak już wspominałam kiedyś cena. Jak dla mnie w tym przekroju znajdziemy lepsze odżywki. Jeśli chodzi o zalety to rzeczywiście minimalnie dodaje blasku włosom i całkiem ciekawie pachnie.

Swiss O Par Silver szampon eliminujący żółty odcień 
Niestety trochę za słaby szampon do moich rozjaśnionych włosów. Może po prostu mają tendencję do żółknięcia, ale inne szampony tego typu lepiej dają radę.

Pielegnacja twarzy


Bielenda Super Power Mezo Serum
Plus za fajne wchłanianie się, jednak spektakularnych efektów u siebie nie zauważyłam. Mam bardzo mieszane odczucia.

Purederm Pore Minimizing Multi-step treatment maska w płachcie
Bardzo fajna maska w płachcie. Daje bardzo przyjemne uczucie na skórze, jest dobrze skrojona  i świetnie nasączona. Maska na dobrym poziomie- jak to w przypadku Purederm.

BeBeauty Cleansing Milk Smooth 2w1
Nie lubię mleczek więc stąd ponownie nie kupie.

Inne


Cleanic płatki kosmetyczne
Miła odmiana po ostatnich płatkach Carea. Cleanic są bardziej zblite, a dla mnie to wręcz sprawa najwyższej wagi w takich produktach. Nie są idealne ale pewnie kupie ponownie.

Travella Junior chusteczki odświeżające 
Wbrew pozorom fajne chusteczki odświeżające. Fajny zapach i niska cena, jednak bardzo słaba dostępność.





Jak wasze zuzycia wrzesnia?


Znacie powyzsze?

6 komentarzy:

  1. A ja właśnie chcę sobie kupić te Mezo serum od Bielendy

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba też kupię to mydło z Yope ;>

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja się nie potrafię zabrać za moje denko ;(

    OdpowiedzUsuń
  4. Serum z Bielendy to mój must have, u mnie genialnie się sprawdza, jak mało co ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. lubię te żele z Isany są tanie i dobre ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. sole be beauty bardzo lubię, natomiast unikam produktów isana raz miałam armagedon na skórze i musiałam to długo leczyć... reszty nie miałam. Dość nie dawno sama robiłam wpis denko, teraz robię przerwę od nich :) Lubię je czytać ale nie chce mi się bawić ze "śmieciami" i je zbierać :P

    OdpowiedzUsuń