wtorek, 16 sierpnia 2016

ROZCZAROWANIE OSTATNICH TYGODNI

Dziś o produkcie, o którym słyszałam mnóstwo dobrych opinii i który chodził za mną długi okres czasu. Gdy wreszcie wpadł w moje ręce byłam niezmiernie podekscytowana- miałam w końcu produkt bardzo lubianej przeze mnie firmy, a do tego osłabiony przez blogsfere i youtube. Tak bardzo chciałam i ja wrzucić go do ulubieńców, chciałam podzielić opinie innych... ale niestety to spotkanie było dla mnie sporym rozczarowaniem. O czym mowa?


Dzisiejszy bohater to Evree Facial Care regeneracyjny olejek do demakijażu oczu

Oto co obiecuje producent: Czysta, wolna od zanieczyszczeń i nawet wodoodpornego makijażu skóra. Wzmocnione grube, gęste i lśniące rzęsy. Po demakijażu oczu wyraźnie mnie rzęs zostaje na waciku.

Pierwsza rzecz niecharakterystyczna dla Evree to skład, który pozostawia trochę do życzenia.
Dziewczyny z tłustą i mieszaną cerą, niech przypadkiem nie przyjdzie Wam do głowy używanie olejku na całą twarz!


Naczytałam się o dobrym zmywaniu, braku efektu mgły, nawilżeniu ... a u mnie było zupełnie co innego. Nie muszę chyba mówić jakie było moje zdziwienie, bo dotychczas nigdy nie miałam problemu z produktami do oczu. Po pierwsze olejek niewystarczająco zmywał makijaż oka; resztki, które powchodziły między rzęsy musiałam zmywać micelem. Kolejna rzecz która mi niepodeszła to wydajność- która jest delikatnie mówiąc słaba ; po olejek sięgałam dość rzadko, bo zwyczajnie się z nim męczyłam, a sam znikał z butelki (i dobrze!).

Na koniec coś co przelało czarę goryczy czyli dyskomfort który otrzymałam po użyciu. Oczy często mnie piekły, zdarzała się mgła i samo lepkie uczucie, którego nie polubiłam, dawało się we znaki.

Podsumowując rozczarowałam się okropnie. Domyślam się, że właścicielki suchej skóry może bardziej polubiły się z tym kosmetykiem. Ja z ulgą się z nim żegnam i wracam do klasycznego micela, który moim zdaniem radził sobie o niebo lepiej.


Jak u Was sprawdzil sie olejek Evree?


Co Was ostatnio rozczarowalo?





Pamietajcie o rozdaniu 


11 komentarzy:

  1. O rany dzięki za ostrzeżenie mam mieszaną skórę, nigdy nie stosowałam tego olejku przeważnie takie oleiste konsystencje stosuje na demakijaż tylko oczu ale nie lubię efektu mgły, zdecydowanie nie dla mnie!

    OdpowiedzUsuń
  2. dobrze, że ostrzegłaś! nie kupię! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. u mnie bylo to samo i tez o tym pisalam! bardzo szczypal a rano wstawalam i mialam odbite resztki z tuszu-.-' resibo o niebo lepszy!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam go, ale chyba miec nie bede :<

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że się nie sprawdził, ja też słyszałam o nim wiele dobrego..
    Pozdrawiam:)!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie kupię go na 100%. Do demakijażu preferuje micele :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie kupię go na 100%. Do demakijażu preferuje micele :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Evree bardzo lubię, ale tego typu produkty wybieram innych firm :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo miło że wpadłaś. Koniecznie zostaw coś po sobie, a jeśli mnie obserwujesz daj znać a na pewno wpadnę do Ciebie w wolnej chwili.