wtorek, 26 kwietnia 2016

✫ ZUŻYCIA KWIETNIA ✫


Witam Was w kolejnym poście :)

Dziś podsumujemy sobie kwiecień i zużycia tego miesiąca tzw. denko. W ciągu tego miesiąca skończyłam całkiem sporo fajnych kosmetyków i kilka nowości, które dopiero co ujrzały światło.. drogeryjne ;)  Każdy produkt podsumowany został za pomocą oznaczeń :

kupię ponownie
może kupię 
nie kupię ponownie






                        ISANA- olejek pod prysznic


Produkt raczej trafi ponownie do mojego koszyka. Mówi się, że jest to zamiennik olejku z Nivei tylko o nieco lepszym składzie. Produkt można bardzo często dostać na promocji. Konsystencja nie spływa z ciała. Delikatnie się pieni. Zapach ma typowo olejowy- niektórym może przeszkadzać. 











ISANA- totes meer salz peeling

Dla mnie totalny przeciętniak. Nie widziałam jakiś większych efektów po jego używaniu. Lubie dość mocne zdzieraki do nóg, bo jak już wam wspominałam moje włoski mają tendencje do wrastania. Ten peeling jest dość lejący. Dla mnie to spory minus. No a ta sól wzbudza u mnie same negatywne uczucia...










            L'BIOTICA- peelingująca maska na dłonie


Bardzo polubiłam taką formę dbania o dłonie. Rękawiczki pod wpływem ciepła uwalniają aktywne substancje przez co w bardzo delikatny sposób możemy pozbyć się starego naskórka. Rękawiczki są szczelne więc możemy spokojnie robić inne rzeczy w momencie ich noszenia. Po dłuższym czasie noszenia płyn wyciekał przy trzymaniu rękawiczek do góry nogami, Po ściągnięciu rękawiczek mamy nowe dłonie i pełno starego naskórka! Wystarczy umyć ręce i koniecznie nawilżyć skórę dłoni. Krem wchłania się rewelacyjnie! Dłonie są gładziutkie, a skórki wokół paznokci można usunąć z łatwością.


BATISTE - suchy szampon XXL volume

Szampon sprawdza się u mnie jeszcze lepiej niż wersja Heavenly Volume. Uczucie odświeżonych włosów utrzymuje się cały dzień. Szampon rzeczywiście zwiększa objętość włosów. Czego chcieć więcej?







              MIXA - Płyn micelarny Optymalna Tolerancja 

Jak dla mnie dość przeciętny micel. Co prawda skład jest całkiem spoko. Nie podrażnia. Nie trzeba trzeć twarzy by usunąć makijaż. Jest dość wydajny jednak czegoś mu brakuje. Pozostawia skórę wymagającą natychmiastowego nawilżenia. Mam mieszane uczucia...










ORIFLAME - Eleo Protecting Oil



Bardzo przyjemny olejek do włosów. Natychmiast wygładza. Można stosować za równo na sucho jak i na mokro. Wchłania się błyskawicznie i nie zostawia uczucia tłustych końcówek. W składzie mamy olejek arganowy, różany, łopian i witamina F. Na pewno po niego sięgnę ponownie.





BIELENDA - Peeling gruboziarnisty + Glinka zielona

Maseczki z glinką zieloną są chyba stworzone dla mojego typu cery. Super oczyszcza ale pozostawia skórę w dobrej kondycji: zaczerwienienia są złagodzone a skóra odżywiona. Taki duet to coś świetnego dla cery tłustej i mieszanej. Po wykonanym zabiegu skóra pozostawiona jest w równowadze, a wydzielanie sebum jest ograniczone. Maseczka dużo lepiej sprawdza się u mnie niż Bielenda w wersji detoksykującej z glinką zieloną
 ( która nawiasem mówią jest niczego sobie).










L'BIOTICA - maska dotleniająca + CO2


Myślę, że ta maseczka sprawdzi się u mnie lepiej za kilka lat, kiedy moja skóra będzie wymagała trochę więcej m.in: efektu odmłodzenia. Abstachując od tego: jest to bardzo przyjemna forma maseczki - w płachcie. Otwory są elastyczne. Łatwo dopasować ją do kształtu twarzy. W momencie noszenia maseczki można robić inne rzeczy bo bardzo dobrze trzyma się twarzy. Maseczka jest baaardzo dobrze nasączona. Gdy ściągnęłam ją z twarzy pozostała na niej esencja, która bardzo szybko się wchłania. Zapach jest trochę dziwny, ale to nic nachalnego.



L'OREAL-True match korektor


Korektor który bardzo dobrze sprawdza się u mnie pod oczy. Pomaga przywrócić im zdrowy wygląd. Krycie jest mocne więc produkt trzeba dobrze rozblendować na granicach. Krycie można stopniować. Odcień wpada w żółte tony/Jest bardzo wydajny.



ORIFLAME - Oxygen Boost night normal/combination skin

Krem, który bardzo lubiłam jednak z czasem przestał spełniać moje oczekiwania. Muszę postawić na coś bardziej treściwego i nietłustego. Ten krem dawał efekt dotlenienia, który też był w obecny w maseczce z L'bioticy. Wydajce mi się że takie właściwości sprawdzają się fajnie przy trochę dojrzalszych cerach. Plusem kremu jest szybkie wchłanianie.





 LULA - Płatki kosmetyczne 

Płatki, które nie są najgorsze. Nie lubię bardzo watowych płatków. Te nie są zblite jak cleanic ale nie są takie złe. Są stosunkowo tanie więc nie będę się czepiać, że trochę brakuje im do ideału.







Dajcie znać co u Was dobiło dna




Znacie powyższe ?



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo miło że wpadłaś. Koniecznie zostaw coś po sobie, a jeśli mnie obserwujesz daj znać a na pewno wpadnę do Ciebie w wolnej chwili.