poniedziałek, 29 lutego 2016

Ulubieńcy lutego



Cześć, Cześć !
Kolejny miesiąc za nami, a wiosna coraz bliżej. Przez moje ręce przewinęło się znów kilka kosmetyków wartych uwagi oraz te które totalnie się nie sprawdziły. Jeśli jesteście ciekawi które w tym miesiącu skradły moje serce- zapraszam dalej :)




Evree Total Nutrition Handcare

Pierwszym ulubieńcem jak zapewne się domyślacie jest różany krem do rąk z Evree, o którym już pisałam TUTAJ .Krem mam już powoli na wykończeniu ale z pewnością kupię następną tubkę.











Hakuro H79

 Jestem zachwycona!
Pędzel jest mięciutki i bardzo wygodny w użyciu. Nie kruszy cieni i świetnie blenduje. Przy myciu nie sprawia problemów. Po każdym nakładam na niego odżywkę przez co nie traci swojej miękkości. Sięgam po niego praktycznie codziennie, szybko i precyzyjnie wykonuje swoją robotę. Genialnie sprawdza się również przy rozprowadzaniu korektora.











Zoeva Cocoa Blend

Paletka ma oryginalne kolory jednak łączą się one w świetny sposób. Paletka zawiera 10 świetnie napigmentowanych cieni, od jasnego i matowego Bitter start po niemal czarny Beans are white. Po drodze znajdują się w większości ciepłe odcienie; zarówno matowe jak i błyszczące. Cienie z bazą na powiece trzymają mi się cały dzień. Nie osypują się, są mięciutkie i przyjemne w aplikacji.


















Batiste Heavenly Volume



Rozumiecie zapewne, że nie zawsze włosy wyglądają tak jak powinny. Zwłaszcza kiedy są już lekko nieświeże brakuje im objętości. Dzięki temu szamponowi możemy przywrócić im pożądany wygląd. Szampon rzeczywiście nadaje objętość i na szczęście nie śmierdzi,a jego zapach nie utrzymuje się na włosach. Efekt odświeżonych włosów utrzymuje się cały dzień.




I to by było na tyle. W styczniu w moje ręce nie wpadło nic ciekawego, jednak luty owocował w całkiem niezłe łowy. Jestem ciekawa Waszych kosmetycznych odkryć- dawajcie mi o nich znać ;)
Jeśli chcecie żebym napisała większą recenzje powyższych produktów- piszcie.


ZAPRASZAM:






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz