niedziela, 31 stycznia 2016

Odchudzające hula hop z masażerem -wyzwanie



Cześć kochani!
Chwilę mnie tu nie było, ale to dlatego że przygotowywałam dość pracochłonnego posta.Brzuch od zawsze był moim ogromnym kompleksem więc postanowiłam wypróbować czegoś nowego - odchudzającego hula hopu z masażerem. Duża część z Was zapewne już spotkała się z tym typem sprzętu do ćwiczeń. Jaka jest moja opinia po miesiącu stosowania? Jakie są efekty? Czy warto? Zapraszam do lektury :)

 Mój hula hop z masażerem trafił do mnie w grudniu. Starałam się używać go codziennie, jednak rozumiecie, nie zawsze miałam taką możliwość. Nie trzymałam żadnej rygorystycznej diety w tym okresie. Jadłam generalnie jak zwykle.

Od producenta:
 Hula hop Massage HOOP to przyrząd pomagający w efektywny sposób zrzucić zbędne kilogramy. Specjalnie zaprojektowane kulki masujące, podczas wykonywania ćwiczeń wywierają nacisk na mięśnie brzucha, pleców, bioder oraz pośladków.

Aż 64 wbudowane kulki masujące wzmacniają intensywność masażu czyniąc go bardziej skutecznym niż w przypadku tradycyjnych kół z mniejszą liczbą kulek. Korzystając z tego koła z 64 kulkami masującymi szybciej i dokładniej wykonasz skuteczny masaż.

Hula hop trafiło do mnie jednak trochę inne niż na zdjęciach oferowanych na aukcji na allegro:



Wbrew pozorom kręcenia hula hopem trzeba się nauczyć- jest to kwestia wprawy. Przy upadku hula można łatwo się potłuc (zdarzało mi się mieć obicia na nogach oraz połamać paznokcie ). Przechodząc do kwestii siniaków, to wygląda to następująco :



Gdy dawały mi się one silnie we znaki rozkładałam trening na raty (np kręciłam po 5 minut 3 razy dziennie). Siniaki zniknęły po jakiś 2 tygodniach. Nie kręciłam na siłę gdy bardzo bolały. Czasami ćwiczyłam z hula hopem po treningu na siłowni .

Kulki magnetyczne mają powodować wydzielanie toksyn z organizmu. W trakcie wyzwania zauważyłam, że na mojej twarzy pojawia się znacznie więcej nieprzyjacieli. Jednak gdy zakończyłam treningi skóra wraca do swojego dawnego wyglądu, zdaje mi się nawet, że wygląda trochę lepiej.

Moje hula hop mierzy około 100 cm, taka średnica to optymalny rozmiar do kręcenia.
Znajduje się na nim 64 kulki masujące umieszczone na 8 elementach. Jego ciężar wynosi ok, 1,5 kg.



Podsumowanie:
Po miesiącu ćwiczeń efekty są  następujące :
Hula hop najlepiej radzi sobie z tym co wystaje (np. boczkami). W moim przypadku udało mi się zgubić sporo cm w dolnych partiach brzucha. Jeśli chodzi o kilogramy ciężko stwierdzić, ale było to ok. 3kg.

Codziennie robiłam notatki z czasu poświęconego na ćwiczenie. 
 Umieszczam Wam do wglądu tabelkę> klik<

Wady:
-głośne przy użytkowaniu
- występowanie siniaków i obić na ciele
- trudne w montażu, elementy nie są idealnie przycięte
-niezgodność z opisem w aukcjach internetowych ( różnica w designie) 


Zalety:
+ w trakcie kręcenia nie rozkłada się
+ skuteczne
+ można wykonywać inne czynności podczas ćwiczenia- czas upływa szybciej

+ stosunkowo niedrogie




Rady:
  • najlepiej ćwiczyć na pusty żołądek lub po bardzo lekkim posiłku
  • przy sesjach które trwają długo warto znaleźć sobie dodatkowe zajęcie np. oglądanie serialu
  • należy kręcić w obie strony taki sam czas żeby efekt był równomierny
  • tutaj znajdziecie fajnie wytłumaczoną technike kręcenia : >klik<
  • jakość hula hopu zależy od ceny (te najtańsze lubią się rozkręcać w trakcie szybszego kręcenia)





I jak wrażenia? Jak każdy produkt hula hop ma swoje wady i zalety a co za tym idzie zwolenników i przeciwników. Dajcie znać czy sięgnęłybyście po taki sprzęt sportowy albo po jaki sięgacie. Jeśli nie rozwinęłam jakiejś kwestii wystarczająco- piszcie. 
Trzymajcie się ,buziaki !




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz