niedziela, 18 lutego 2018

Ulubiency stycznia 2018



Lepiej późno niż wcale! Czas na ulubieńców stycznia, którzy byli po części również ulubieńcami grudnia, z racji tego, że takowi na blogu się nie pojawili. Na miejsce grudniowych ulubieńców wskoczyły podsumowania roczne - ulubieńcy roku - kolorówka, ulubieńcy roku - pielęgnacja oraz podsumowanie roku 2017 .Witam Was więc w pierwszym podsumowaniu w tym roku. Standardowo przeważać będzie tutaj kolorówka, jednak pojawiły się również bardzo wyjątkowe kosmetyki do pielęgnacji mojej problematycznej cery ... Zaczynajmy !

poniedziałek, 5 lutego 2018

Babelkowe maski w plachcie Purederm


Maseczki bąbelkowe to coś, co jakiś czas temu robiło spory szum w blogsferze. Na pewno bardzo często spotykałyście się z komicznie wyglądającymi ''napuchniętymi'' twarzami na zdjęciach. Kobiety pokazywały zdjęcia przed i po wywołując przy tym różne reakcje. Od kiedy zobaczyłam te maski bardzo chciałam je wypróbować. Bardzo ciekawiło mnie to czy jest to zwykły ''pic na wodę'', czy faktycznie ma to jakieś rewelacyjne działanie. Gdy zobaczyłam, że Purederm wprowadziło swoje bąbelkowe maseczki do Hebe uznałam, że jest to najwyższy czas by je przetestować. Takim sposobem trafiły do mnie dwie wersje tych masek - Volcanic i Charcoal. Jesteście ciekawe jak się sprawdziły? Czym się różnią?

wtorek, 30 stycznia 2018

♥ Ulubiency roku 2017 [pielegnacja] ♥

Pierwszy miesiąc roku 2018 dobiega końca. Też minął Wam on w zawrotnym tempie?
Styczeń był dla mnie dość intensywnym miesiącem: połączenie pracy i studiów dziennych, nie jest najłatwiejszym zadaniem, szczególnie w okresach sesji. Nie mniej jednak nie ma co narzekać. Bardzo cieszę się, że coraz bliżej końca tego natłoku.
W związku z tym, że miesiąc nam się kończy, przyszedł czas najwyższy by wreszcie podsumować sobie ubiegły rok pod względem pielęgnacyjnym. Mieliśmy już ulubieńców z kategorii kolorówki (Ulubiency roku 2017 [kolorowka] -klik) oraz nieco inne podsumowanie minionego roku (Podsumowanie roku 2017- troche inni ulubiency- klik). Czas przejść do chyba najtrudniejszego typu ulubieńców - pielęgnacyjnych. Moja skóra oraz włosy bywają dość kapryśne i różnie zachowują się w poszczególnych porach roku. Testuję dość dużo nowych rzeczy, przez moje ręce przewija się mnóstwo kosmetyków do ciała, twarzy, włosów oraz paznokci więc czasami po prostu ciężko za tym nadążyć. Analizując jednak miniony rok, z zaskakującą łatwością wybrałam minimalistyczne, ale jakże godne zainteresowania grono ulubieńców pielęgnacyjnych. Zapraszam!

poniedziałek, 22 stycznia 2018

Podsumowanie roku 2017 - troche inni ulubiency


Witam Was w kolejnym podsumowaniu roku. Ulubieńcy z kategorii kosmetyków kolorowych już za nami. Przed nami natomiast ulubieńcy pielęgnacyjni. A więc pewnie zastanawiacie się o czym będzie dzisiaj? Postanowiłam, że zrobię zbiorczy post z różnymi ulubieńcami, którzy nie łapali się do poprzednich kategorii, a bardzo mocno zapadli mi w pamięci umilając poprzedni rok. Nie będę ukrywać, że ten post należeć będzie do bardziej osobistych gdyż będziecie mogli bardziej poznać moje upodobania. Zapraszam Was więc na podsumowanie roku 2017 w nieco innym wydaniu.

czwartek, 4 stycznia 2018

♥ Ulubiency roku 2017 [kolorowka] ♥

Witam Was Moi Drodzy w Nowym Roku 2018! Mam nadzieję, że dobrze wspominacie miniony rok oraz samego Sylwestra. Może za nim przystąpię do kosmetycznego podsumowania roku zacznę od zebrania tego co się u mnie działo. Na początku roku przygarnęłam małego czarnego kociaka, który trochę wywrócił mój świat do góry nogami ale przy tym wszystkim wniósł mnóstwo energii, radości i nieustannego zaskakiwania swoimi kocimi pomysłami. Koci towarzysz nauczył mnie sporo odpowiedzialności, wyrozumiałości i cierpliwości. W minionym roku oprócz studiów podjęłam się pracy, która również zabierała mi trochę wolnego czasu. Uznałam jednak, że nie można marnować swojego czasu na bezużyteczne siedzenie w domu. Nieustannie uczy mnie to organizacji czasu. Może nie idzie mi to najlepiej, ale zauważyłam, że im więcej mam na głowie, tym bardziej potrafię się spiąć i działać. A propos działania, w minionym roku dołączyłam do fantastycznej ekipy @niemowimyczytamy, gdzie możecie zobaczyć moje fotografie. Na moim instagramie zaczęłam również dodawać swoje prace makijażowe. Makijaż zawsze dawał mi sporo frajdy więc stało się- przełamałam się i zabrałam się do działania.
I dzisiaj właśnie o tym będzie w głównej mierze... o makijażu. W tym poście skupimy się właśnie na kosmetykach kolorowych, które podbiły moje serce w minionym roku.

poniedziałek, 4 grudnia 2017

♥ ULUBIENCY LISTOPADA ♥

Kolejny miesiąc za nami. Coraz bliżej świąt oraz końca roku, a co za tym idzie- ulubieńców całego minionego roku 2017. Nie wiem jak wy, ale ja uwielbiam świąteczny klimat i już nie mogę się doczekać przerwy świątecznej w której wreszcie trochę zwolnię tempo. Ubiegłe miesiące minęły mi bardzo szybko oraz pracowicie. Cały czas staram się o jak najlepiej zorganizować swój czas więc mam nadzieję, że wpisy w tym miesiącu uda mi się dodawać częściej niż w ubiegłym. Brak czasu ogranicza również moich ulubieńców oraz podwyższa im standardy. Produkty muszą spełniać znacznie więcej kryteriów gdy mam intensywny czas. Nie oznacza to, że sięgam po mniej produktów, powiedziałabym raczej że ich ilość jest podobna, jednak nie każdy potrafi za mną nadążyć i sprostać moim oczekiwaniom. W zabieganym okresie potrzebuję produktów niezawodnych, na które mogę liczyć w każdej sytuacji. Tak więc, bez zbędnego przedłużania, zapraszam Was na skromne, ale w pełni warte uwagi grono ulubieńców listopada.


środa, 29 listopada 2017

Krem do rak YOPE Imbir i drzewo sandalowe


YOPE to firma, która mnie uwiodła już przy pierwszym kontakcie. YOPE to jak dla mnie coś z czego powinniśmy być dumni, w końcu jest to marka polska, która bardzo prężnie się rozwija. Mamy tutaj połączenie naturalnych składników, z cudownymi zapachami oraz pięknymi opakowaniami. Myślę, że koło tej firmy nie da się przejść obojętnie ,dlatego po skończeniu cudownego mydła z cynamonem i walinią zaczęłam rozglądać się za czymś nowym. Tym razem w moje ręce trafił krem do rąk w oryginalnym, aluminiowym opakowaniu - Yope Imbir i drzewo sandałowe.
Bardzo miło że wpadłaś. Koniecznie zostaw coś po sobie, a jeśli mnie obserwujesz daj znać a na pewno wpadnę do Ciebie w wolnej chwili.