piątek, 13 kwietnia 2018

Wieczorna rutyna pielegnacyjna -wiosenna aktualizacja

Wreszcie da się odczuć wiosnę! W ciepłe miesiące moje samopoczucie jest znacznie lepsze i zauważam też, że moja skóra również ma się wtedy lepiej. Zimowe warunki nie sprzyjają jej dobrej kondycji. Na szczęście można się już zabrać za doprowadzanie wszystkiego do prawidłowego stanu. Czas najwyższy na aktualizację mojej wieczornej rutyny pielęgnacyjnej bo od ostatniej zdążyło się już trochę zmienić.

Jeszcze kilka lat temu wydawało mi się niemożliwe doprowadzenie się do stanu, gdy moja pielęgnacja wieczorem będzie dla mnie czymś oczywistym, odruchowym... a nawet przyjemnym. Wymagało to ode mnie trochę samozaparcia i zrozumienia jak ważne jest to dla mojej skóry. Od właściwej pielęgnacji, szczególnie wieczorem, zależy to jak skóra będzie zachowywać się w ciągu dnia oraz jak będzie na niej wyglądał makijaż. Bez odpowiedniej pielęgnacji nie ma dobrego makijażu. Moim głównym założeniem na wiosnę jest utrzymywanie skóry w ryzach.


środa, 14 marca 2018

Ulubiency lutego 2018


Luty pomimo tego, że był bardzo krótkim miesiącem wniósł nieco zamieszania. Pogoda nie rozpieszczała ani nas ani naszej skóry. Nic dziwnego, że skóra mogła nieco wariować gdy przebywaliśmy w mocno ogrzewanych pomieszczeniach, a na zewnątrz temperatura spadała grubo poniżej zera. Zauważyłam jednak że im częściej spotykają mnie takie sytuacje tym lepiej potrafię sobie z nimi radzić. Okres wielkich mrozów udało mi się o dziwo całkiem dobrze przetrwać. W ulubieńcach zagościły produkty ułatwiające życie, o bardzo dobrej jakości oraz takie które po prostu uprzyjemniały mi te chłodne dni lutego. Zapraszam na podsumowanie:

wtorek, 27 lutego 2018

3 rozczarowania ostatnich tygodni


Zdarza się Wam czasami, że kupujecie produkt o którym mnóstwo dobrego słyszałyście, każdy go ma, każdy chwali i jest go pełno na wszystkich social mediach? ... A zdarza się Wam, że ten właśnie zachwalany produkt okazuje się totalnym nieporozumieniem?
Szczerze mówiąc mi dość rzadko zdarzają się buble. Zazwyczaj jeśli coś mnie rozczaruje to jest to na takim poziomie, że jestem jeszcze w stanie coś z tą rzeczą zrobić. Testując jednak pewną ilość kosmetyków trzeba się liczyć, że pewien procent z nich może nam nie odpowiadać. Dzisiaj właśnie o takich produktach będzie mowa.
Oczywiście muszę zaznaczyć na początku, że jeśli coś mi się nie sprawdziło to nie znaczy, że nie sprawdzi się Tobie. Jeśli wszystko mamy już ustalone to możemy  zaczynać :)

niedziela, 18 lutego 2018

Ulubiency stycznia 2018



Lepiej późno niż wcale! Czas na ulubieńców stycznia, którzy byli po części również ulubieńcami grudnia, z racji tego, że takowi na blogu się nie pojawili. Na miejsce grudniowych ulubieńców wskoczyły podsumowania roczne - ulubieńcy roku - kolorówka, ulubieńcy roku - pielęgnacja oraz podsumowanie roku 2017 .Witam Was więc w pierwszym podsumowaniu w tym roku. Standardowo przeważać będzie tutaj kolorówka, jednak pojawiły się również bardzo wyjątkowe kosmetyki do pielęgnacji mojej problematycznej cery ... Zaczynajmy !

poniedziałek, 5 lutego 2018

Babelkowe maski w plachcie Purederm


Maseczki bąbelkowe to coś, co jakiś czas temu robiło spory szum w blogsferze. Na pewno bardzo często spotykałyście się z komicznie wyglądającymi ''napuchniętymi'' twarzami na zdjęciach. Kobiety pokazywały zdjęcia przed i po wywołując przy tym różne reakcje. Od kiedy zobaczyłam te maski bardzo chciałam je wypróbować. Bardzo ciekawiło mnie to czy jest to zwykły ''pic na wodę'', czy faktycznie ma to jakieś rewelacyjne działanie. Gdy zobaczyłam, że Purederm wprowadziło swoje bąbelkowe maseczki do Hebe uznałam, że jest to najwyższy czas by je przetestować. Takim sposobem trafiły do mnie dwie wersje tych masek - Volcanic i Charcoal. Jesteście ciekawe jak się sprawdziły? Czym się różnią?

wtorek, 30 stycznia 2018

♥ Ulubiency roku 2017 [pielegnacja] ♥

Pierwszy miesiąc roku 2018 dobiega końca. Też minął Wam on w zawrotnym tempie?
Styczeń był dla mnie dość intensywnym miesiącem: połączenie pracy i studiów dziennych, nie jest najłatwiejszym zadaniem, szczególnie w okresach sesji. Nie mniej jednak nie ma co narzekać. Bardzo cieszę się, że coraz bliżej końca tego natłoku.
W związku z tym, że miesiąc nam się kończy, przyszedł czas najwyższy by wreszcie podsumować sobie ubiegły rok pod względem pielęgnacyjnym. Mieliśmy już ulubieńców z kategorii kolorówki (Ulubiency roku 2017 [kolorowka] -klik) oraz nieco inne podsumowanie minionego roku (Podsumowanie roku 2017- troche inni ulubiency- klik). Czas przejść do chyba najtrudniejszego typu ulubieńców - pielęgnacyjnych. Moja skóra oraz włosy bywają dość kapryśne i różnie zachowują się w poszczególnych porach roku. Testuję dość dużo nowych rzeczy, przez moje ręce przewija się mnóstwo kosmetyków do ciała, twarzy, włosów oraz paznokci więc czasami po prostu ciężko za tym nadążyć. Analizując jednak miniony rok, z zaskakującą łatwością wybrałam minimalistyczne, ale jakże godne zainteresowania grono ulubieńców pielęgnacyjnych. Zapraszam!

poniedziałek, 22 stycznia 2018

Podsumowanie roku 2017 - troche inni ulubiency


Witam Was w kolejnym podsumowaniu roku. Ulubieńcy z kategorii kosmetyków kolorowych już za nami. Przed nami natomiast ulubieńcy pielęgnacyjni. A więc pewnie zastanawiacie się o czym będzie dzisiaj? Postanowiłam, że zrobię zbiorczy post z różnymi ulubieńcami, którzy nie łapali się do poprzednich kategorii, a bardzo mocno zapadli mi w pamięci umilając poprzedni rok. Nie będę ukrywać, że ten post należeć będzie do bardziej osobistych gdyż będziecie mogli bardziej poznać moje upodobania. Zapraszam Was więc na podsumowanie roku 2017 w nieco innym wydaniu.
Bardzo miło że wpadłaś. Koniecznie zostaw coś po sobie, a jeśli mnie obserwujesz daj znać a na pewno wpadnę do Ciebie w wolnej chwili.