piątek, 10 listopada 2017

♥ ULUBIENCY PAZDZIERNIKA ♥

Październik to był skok na głęboką wodę. Po wakacyjnym leniuchowaniu ruszyłam pełną parą w nowy rok akademicki, zaczęłam pracę, dodatkowo zajmowałam się instagramem swoim oraz @niemowimyczytamy, biegałam z kociakiem do weterynaza oraz ogarniałam mnóstwo spraw osobistych stąd nawet nie zorientowałam się kiedy wybił listopad. Czas biegnie mi jak szalony i szczerze mówiąc już nie mogę doczekać się świąt. Po pierwsze uwielbiam świąteczną atmosferę, klimatyczną muzykę, palący się kominek (nie tylko ten zapachowy), zapach pierników oraz otoczenie światełek. W tym roku jednak czekam na święta również z powodu wolnego czasu w którym mam zamiar się trochę zresetować (oraz z racji nowej części Listów do M). Nikogo nie zdziwi więc pewnie fakt, że ubiegli ulubieńcy miesiąca nie będą obszerni. Muszę jednak przyznać, że znalazłam na prawdę bardzo dobre rzeczy i mimo, że jest ich mało to uważam, że są to jedni z lepszych ulubieńców ostatniego czasu.

piątek, 3 listopada 2017

Beauty Life Hacks czyli jak ulatwic sobie zycie

Gdy czas pędzi jak szalony, ciężko czasami wszystko ogarnąć. Każdy z nas ma pewne obowiązki, zobowiązania oraz zajęcia w ciągu dnia. Zdarza się Wam, że doba ma znacznie za mało godzin? Bo mi bardzo często! Pogodzenie wszystkich czynności wymaga nie tylko dobrej organizacji czasu, ale również dobrego sposobu. I właśnie dzisiaj o tym będzie mowa, czyli o sposobach na ułatwienie sobie życia tzw. Life Hacks. Czasami bardzo proste sposoby czekają zaraz obok nas. W tym poście podzielę się z Wami moimi ulubionymi i najczęściej stosowanymi life hackami w kwestii urodowej.


wtorek, 31 października 2017

Pojedynek suchych szamponów |Batiste vs Sayoss|


Suche szampony to genialny wynalazek, który niejednokrotnie ratował mnie z opresji. Jeszcze kilka lat temu nie sądziłam, że tego typu kosmetyk będzie moim must havem, który zawsze powinien być u mnie w zapasie. Od mojego pierwszego spotkania z suchymi szamponami zdążyłam już sobie wyrobić zdanie na ich temat. Wiem już czego można oczekiwać od tego typu produktów i co osobiście mi w nich pasuje, a co przeszkadza. Pierwszy na polskim rynku pojawił się suchy szampon z Syossa, a zaraz po nim drogerie 'zalały' produkty z Batiste. Czy w tym przypadku powiedzenie ''kto pierwszy ten lepszy'' znajdowało pokrycie w rzeczywistości? Zapraszam Was więc dalej na starcie dwóch suchych szamponów - Syoss Anti-Grease oraz Batiste Heavenly Volume.

czwartek, 26 października 2017

Woski zapachowe F&F |Peony i Apple and Elderflower|

Włączanie wosków zapachowych do wieczornej, jesiennej rutyny jest dla mnie czystą przyjemnością. Zapachy potrafią wprowadzać niepowtarzalny klimat, poprawiać humor oraz uspokajać. Jak już pewnie zauważyłyście, w moich zbiorach przeważają głównie zapachy od Yankee Candle. Zdarzają mi się jednak sporadyczne 'skoki w bok' jeśli chodzi o firmy produkujące woski. Gdy tylko zauważyłam pierwsze woski w F&F postanowiłam je przetestować, gdyż ich cena jest bardzo przystępna. Zaczęło się od czekoladowego wosku, z którego byłam bardzo zadowolona. Później przewinęło się jeszcze kilka wosków i finalnie nadszedł czas na Peony i Apple and Elderflower. Jesteście ciekawe jak tym razem się sprawdziły?

niedziela, 15 października 2017

Promocja -49%/-55% Rossmann | Wrazenia| Zakupy|


Każda promocja -49% oraz ,od niedawna, -55% wywołuje sporo emocji. Średnio dwa razy w roku Rossmann daje nam możliwość zaoszczędzić około połowę na całej kolorówce. Ostatnia promocja wywołała u mnie sporo negatywnych emocji -po więcej kliknij tutaj-. W tym roku stałam się podejść do niej na spokojnie. Zacznijmy jednak od przyjemniejszej części posta, czyli od moich łupów. Muszę się Wam przyznać, że wyszło ich trochę więcej niż przypuszczałam, ale na szczęście wszystko zmieściło się w granicach rozsądku. Oto rzeczy, które udało mi się zdobyć podczas promocji:

środa, 11 października 2017

Jesienna pielegnacja - drogeryjne sera godne uwagi


Po wakacyjnych upałach przychodzi czas by mocniej zadbać o skórę. Moja jesienno-zimowa pielęgnacja znacznie różni się od tej, którą stosuje w sezon ciepły. Można powiedzieć, że jest zdecydowanie bardziej treściwa niż latem. Ostatnio nawet wkręciłam się w layering, który zawiera sporo dodatkowych kroków pielęgnacyjnych. Po przeczytaniu książki ''Skóra- azjatycka pięlęgnacja po polsku'' Barbary Kwiatkowskiej, o której szczegółowo pisałam Wam tutaj- kliknij po więcej- , postanowiłam bardziej świadomie wybierać kosmetyki których używam. Moja cera bywa kapryśna więc dogodzenie jej nie jest łatwą sprawą. Na szczęście znalazłam kilka produktów, które ona dosłownie POKOCHAŁA. Dzisiaj przedstawię Wam dwa drogeryjne sera (serum?) do twarzy, które bardzo dobrze sprawdzają się przy mojej skórze, która ma za sobą epizod trądziku.

czwartek, 5 października 2017

Ulubiency wrzesnia |Bielenda |Skin79 |Sylveco |

Pierwszy tydzień października był dla mnie dość intensywny. Nie ma się co dziwić, że przejście z wakacyjnego leniuchowania w pracowity początek roku akademickiego był dla mnie małym szokiem. Nie mniej jednak ciesze się, że miałam okazje fajnie spędzić swoje, długie, wakacje i teraz wracam na studia, które lubię. Też tak macie, że im więcej macie na głowie tym lepiej potraficie zorganizować swój czas? 
Wrzesień minął mi bardzo szybko, ale w towarzystwie wielu fajnych kosmetyków. Miniony miesiąc owocował w ulubieńców praktycznie z każdej kategorii. Jest kolorówka, pielęgnacja, nowa ulubiona metoda dotycząca ogarniania brwi, a nawet zapach! Przejdźmy więc do rzeczy.

Bardzo miło że wpadłaś. Koniecznie zostaw coś po sobie, a jeśli mnie obserwujesz daj znać a na pewno wpadnę do Ciebie w wolnej chwili.